cavendish,sagan,hagenPeter Sagan (Cannondale) prowadzi w klasyfikacji punktowej Tour de France, ale nie udało mu się jeszcze sięgnąć po zwycięstwo etapowe. Dzisiaj Słowak po raz trzeci uplasował się na podium, ale do zwycięstwa zabrakło sporo.

Za nami pięć etapów Wielkiej Pętli (w tym cztery indywidualne)  i codziennie mamy innego triumfatora etapu. Nie ma wśród nich jednego z faworytów sprinterskich pojedynków, Petera Sagana (Cannondale). Słowak skrupulatnie zbiera punkty i jest posiadaczem zielonej koszulki. Jednak dla kolarza, który w ubiegłym roku wygrał trzy etapy Tour de France, jest to trochę za mało.

“Fajnie jest mieć koszulkę lidera klasyfikacji punktowej, ale przyjechałem tu przede wszystkim, aby zwyciężać. Dziś po raz kolejny się nie udało, ale tak naprawdę trzeba się cieszyć z trzeciego miejsca. Na szczęście nie zaplątałem się w kraksę na ostatnich metrach i w dobrej formie przystąpię do kolejnego etapu. Wygląda na to, że popełniłem błąd, jadąc na kole Andre Greipela. Edvald Boasson Hagen wybrał koło Cavendisha i to on był przede mną na mecie. Ciężko jest pokonać na takim finiszu Marka, ale przed nami jeszcze kilka etapów, na których będę chciał zwyciężyć.” powiedział na mecie Peter Sagan.

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga