saganDla Petera Sagana wczorajszy triumf na etapie Tour de Suisse był dość zaskakujący. Słowacki kolarz ekipy Cannondale jest bardzo zadowolony, że przygotowania do Tour de France idą w dobrym kierunku.

Zwycięstwo numer jedenaście w tym sezonie zaliczył Peter Sagan wygrywając etap kończący się w Meiringen. Etap nie należał do łatwych, około 20 km przed metą kolarze mieli do pokonania premię górską pierwszej kategorii. Okazało się, że taka przeszkoda nie jest straszna dla Słowaka, który na zjazdach wraz z trzema innymi kolarzami oderwał się od kilkunastoosobowej grupy. Finisz to już popis jazdy Sagana, który skorzystał z “rozprowadzenia” Rui Costy (Movistar) i wygrał etap z dużą przewagą. Wygląda na to, że tuż przed Tour de France forma Słowaka jest coraz lepsza i będzie on silnym konkurentem dla Marka Cavendisha (OPQS) w walce o zieloną koszulkę TdF.

 “Szczerze powiedziawszy jestem zaskoczony tym, że wygrałem ten etap. Na porannej odprawie z dyrektorem sportowym doszliśmy do wniosku, że nie będzie to mój dzień, ze względu na ten końcowy podjazd. Udało się jednak jechać cały czas na przodzie, a podczas zjazdu urwać kilku konkurentów. Zdawałem sobie wtedy sprawę, że to ja jestem najszybszy z tej czwórki. Końcowy podjazd dość konkretnie zmęczył moje nogi, stąd decyzja o tak późnym sprincie. Na szczęście udało się i wygrałem ten etap. Czuję, że moja forma z dnia na dzień rośnie i jest to pozytywne w perspektywie walki o zieloną koszulkę Tour de France.” mówił Peter Sagan.

 

Foto:bettiniphoto.net

Arek Waluga