Przemysław Niemiec małeTo piękny dzień dla Giovanniego Visconti (Movistar), który po wspaniałej akcji wygrał mityczny etap Giro d`Italia 2013. Także Polak jeżdżący w ekipie Lampre-Merida zajął dziś znakomite 3. miejsce. Oto, co powiedzieli obaj zawodnicy po zakończeniu rywalizacji:

Giovanni Visconti: Przez lata myślałem, że nie jestem w stanie dobrze jeździć w zimnie. Większość sukcesów odnosiłem w maju i czerwcu, kiedy jest gorąco. Ale nie zauważasz deszczu i chłodu, kiedy prowadzisz wyścig.

Szczerze mówiąc, zaplanowałem tę dzisiejszą akcję. Chciałem zabrać się w ucieczkę na jakimś trudnym, górskim etapie. Nigdy wcześniej nie czułem tego, co czuł kiedyś np. Vincenzo Nibali prowadząc wyścig. Dziś miałem okazję tego doświadczyć.

Podczas ostatnich metrów widzieliście, jak płaczę. Na ostatnich trzech kilometrach płakałem sobie w środku. Czułem pewność jeśli chodzi o finisz, bo myślałem o Marco Pantanim, prosiłem go o siłę w końcówce. Ktoś mi dzisiaj powiedział, że historia zatoczyła koło. Rok temu wycofałem się na 15. etapie, a dziś go zwyciężyłem. Mam nadzieję, że moja kariera rozpoczęła się od nowa.

Rafał Majka: “Warunki dzisiaj znowu były fatalne, ale mimo to czułem się świetnie. Nie miałem żadnych problemów w trzymaniu się czołówki. Szkoda, że Betancour wyprzedził mnie w klasyfikacji młodego, ale nie daję za wygraną. Przede mną jeszcze cały tydzień ścigania!”

Przemysław Niemiec: Podczas całego etapu czułem się dobrze, także w końcówce miałem siłę, więc kiedy zobaczyłem, że atakują Majka, Betancur, postanowiłem za nimi podążyć. Jestem na szóstej pozycji w generalce, ale wiem, że będzie trudno obronić tę pozycję do końca Giro. 

Marta Wiśniewska