1We wtorkowy poranek kolarze zebrali się rynku w Lienz, by zaprezentować się w 37. edycji Giro del Trentino. Oklaskiwani przez tłumy kibiców, przygotowywali się do startu przed pierwszym etapem poprowadzonym wokół Lienz. Udało nam się porozmawiać z kilkoma zawodnikami i dyrektorem sportowym CCC:

Piotr Wadecki, dyrektor sportowy CCC Polsat Polkowice: „To będzie ciężki wyścig. W generalce będzie walczył Davide Rebellin i liczymy na miejsce w TOP 10. Dzisiejszy pierwszy etap może być wymagający przez hopkę kilka kilometrów przed metą. Jeśli uda się nam dobrze pojechać pod ten podjazd to Matysiak powalczy na finiszu.

Bartosz Huzarski, NetApp: „ W generalce będziemy jechali na Leo Koniga i De la Cruza. Na tej dzisiejszej hopce na pewno peleton się porwie. Drużyny mają kolarzy, którzy mogą dobrze zafiniszować i jest szansa na mocne tempo. Samo Sky będzie bardzo mocno pracować, by zerwać kilku kolarzy. Na Vetriolo Terme będzie ciężej, gdyż jeszcze wielu zawodników będzie miało szansę na generalkę. Ja będę pomagał Leo, noga póki co nie kręci , ale jest wreszcie słońce to może z dnia na dzień będzie coraz lepiej.”

Joseph Dombrowski, Sky: „Powalczymy tutaj w generalce. Jestem tutaj by razem z Dario Cataldo pomagać Bradleyowi w jak najlepszym wyniku. Dziś rano mamy krótki etap, ale podjazd po koniec etapu może przeszkodzić sprinterom w uzyskaniu dobrego wyniku. Po południu drużynowa czasówka, na której chcemy dołożyć kilka sekund każdej drużynie. Mamy tutaj dwa ciężkie etapy, które kończą się na Vetriolo Terme i Sega di Ala. Ciężej wygląda jutrzejszy dzień, ponieważ musimy przejechać ponad 220 km. Niestety nie pojadę w Giro d’Italia, po zakończeniu Trentino wracam potrenować do USA, będę odpoczywał od wyścigów i wrócę na Bayern R”

Sebastian Lander, BMC: „Dziś czuje się bardzo dobrze. Będziemy jechać pod Cadela Evansa, myślę że będzie dobrze. Mam nadzieję, że fakt jechania tylko w 6 zawodników w czasówce drużynowej nie przeszkodzi nam w dobrym wyniku.”

Tanel Kangert, Astana: „Jestem tutaj by pomagać Nibaliemu w generalce. Dziś rano nie powinno być dużych różnic, a w drużynowej czasówce myślę, że powinniśmy być w czołówce. Nie znam dokładnie dwóch najcięższych etapów, ale po profilach widać, że łatwo nie będzie. Mam nadzieję, że dla mnie to będzie dobre przetarcie przed Giro d’Italia.”

Amets Txurruka, Caja Rural: „Zobaczymy jak rozwiąże się sytuacja i wtedy zadecydujemy czy powalczymy w generalce. Dziś będzie ciężki dzień, krótki ale wymagający podjazd może namieszać. Po południu po krótkiej przerwie mamy drużynową czasówkę, która także może być decydująca.”

Ze słonecznego Lienz, Arek Waluga.

Foto: Artur Machnik