Fabian CancellaraFabian Cancellara (Radioshack-Leopard) odniósł dziś bardzo ważny sukces dla siebie oraz dla swojej drużyny– zwyciężył w klasyku z cyklu World Tour E3 Prijs Vlaanderen-Harelbeke. Szwajcar podkreśla, że to dla niego specjalny dzień.

Wykonałem moją pracę. Zrobiłem to, co do mnie należało. Kiedy jest się w dobrej formie, należy to wykorzystać, bo nigdy nie wiadomo co zdarzy się potem. Ważne, aby dowieźć to do finiszu. Kraksa w poprzednim roku była dla mnie specjalnym momentem. Bardzo dziękuję mojej żonie, rodzinie oraz całemu zespołowi za to, że mnie wspierali.

Atak na Oude Kwaremont był intuicyjny. Dobrze znaliśmy ten fragment wyścigu, wiedzieliśmy, że będzie kluczowy. Tak samo będzie na Tour of Flanders. Oglądanie na video fragmentów z E3 w 2012 i 2013 roku również było częścią przygotowań do wyścigu.

Po moim upadku we Flandrii w zeszłym roku, to był pierwszy wyścig, który rozgrywał się dla mnie na zupełnie innym gruncie. Widziałem, że na przedzie znajduje się wielu kolarzy Omegi Pharma-Quick Step, więc postanowiłem coś zrobić. Poszedłem sam, Dirk Demol [dyrektor sportowy Radioshack– przyp. red.] mówił mi: jedź, jedź. Było bardzo ciężko, ale stanowiło to dla mnie unikatowe doświadczenie. Wiele myśli przeszło mi w tym czasie przez głowę. To fantastyczna wygrana dla mnie i dla zespołu. Chciałbym także przesłać pozdrowienia Eddy`emu Mercxowi, który przebywa obecnie w szpitalu.

Marta Wiśniewska