Sky TeamDziś przyszedł czas na ostatni „odcinek” cyklu. Drużyna Sky Procycling zdecydowanie wygrała ranking UCI, a indywidualnie dwóch jej zawodników (Wiggins i Froome) znaleźli się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji.

Najlepszym (punktowo) zawodnikiem Sky był oczywiście Bradley Wiggins, który w indywidualnym rankingu przegrał tylko z „Purito”. Wyniki mówią same za siebie. Prawda jest taka, że praktycznie gdzie Wiggo wystąpił, tam wygrywał. W Paris – Nice etap, klasyfikacja punktowa i generalka. Następnie w Tour de Romandie wygrał dwa etapy i sięgnął po triumf w klasyfikacji generalnej. Tuż przed Tour de France Brytyjczyk triumfował także w Critérium du Dauphiné. Celem sezonu dla Bradleya było zwycięstwo w TdF. Ten wyścig był zdecydowanym pokazem siły jaka drzemie w tej drużynie. Wiggins wygrał, a na drugim stopniu podium rywalizację zakończył Chris Froome. Co zdecydowało o wygranej „Wiggo”? Przede wszystkim dwie czasówki, które dały mu ogromną przewagę, a po drugie wspaniale dobrana drużyna. Nie można zapomnieć też o tym, że to Froome wyglądał na lepiej przygotowanego do GT (zwłaszcza na etapie do Peyragudes, który odbił się mocnym echem w światku kolarskim). Na zakończenie bardzo udanego roku zdobył złoty medal w jeździe indywidualnej na czas IO w Londynie. To już jego siódmy medal olimpijski, ale pierwszy w kolarstwie szosowym. To był najlepszy sezon w długoletniej karierze 33 letniego zawodnika. Jeśli dalej to do niego należeć będzie ostatnie zdanie w drużynie, to jest szansa na powtórzenie takich wyników. Tylko czy Froome jest w stanie po raz drugi się tak poświęcić?

Urodzony w Kenii Chris Froome to przykład kolarza, który będąc w innej drużynie mógłby mieć już zdecydowanie więcej osiągnięć na swoim koncie. W 2011 roku będąc pomocnikiem Wigginsa ukończył Vueltę na drugim miejscu, tuż przed swoim liderem. W roku ubiegłym ponownie zajął drugie miejsce w GT, tym razem przegrywając z Wiggo Tour de France. Jak potoczyłaby się rywalizacja w TdF gdyby Froome zerwał Wigginsa na 17 etapie? Tego się już nie dowiemy, choć widać było strach w oczach lidera Sky. Na szczęście „Froomey” ma jeszcze przed sobą kilka lat ścigania na najwyższym poziomie. Jeżdżący z brytyjską licencją zawodnik jechał jako lider hiszpańską Vueltę i zaprezentował się w niej bardzo dobrze. Mimo pechowego pierwszego tygodnia, Froome zakończył rywalizację tuż za podium, choć strata do triumfującego Contadora wyniosła ponad 10 minut. Na osłodę Chris zdobył brązowy medal IO, przegrywając w czasówce tylko z Wigginsem i Tony Martinem. Jaki to będzie sezon dla 28 letniego zawodnika? Jeśli chce zostać w Sky musi uzbroić się w cierpliwość, bo dopóki ma u boku Wigginsa to raczej liderem nie będzie. Musi też pamiętać, że kilku kolarzy zaczyna mu deptać po piętach… Jest jednak wielce prawdopodobne, że sezon 2013 będzie dla tego kolarza jeszcze lepszy niż poprzedni.

Najbardziej wspomniany Froome powinien obawiać się kolumbijskiego duetu: Uran – Henao. Rigoberto Uran to kolarz, który zaliczył największy sukces w swojej karierze choć niektórzy twierdzą, że była to swego rodzaju porażka. Mowa tu o srebrnym medalu IO w Londynie, gdzie złoto przegrał z Winokurowem na ostatnich metrach przez zwykłe zagapienie. Ponadto Uran wywalczył wysokie, siódme miejsce podczas Giro d’Italia, a na drugim z Wielkich Tourów (Vuelta) popisał się dobrą pomocą dla Froome’a. Wspaniały sezon zakończył zwycięstwem w Gran Piemonte. Drugi z utalentowanych Kolumbijczyków, Sergio Henao miał bliźniaczy plan startowy. On także wystąpił na
Giro i Vuelcie zajmując odpowiednio 9 i 14 miejsce. Polscy kibice mogli podziwiać umiejętności obu Kolumbijczyków podczas Tour de Pologne, gdzie Henao do samego końca walczył o wygraną w klasyfikacji generalnej. Ostatecznie zajął 3 miejsce, przegrywając z Moreno Moserem i naszym Michałem Kwiatkowskim. Te dwie kolumbijskie perły to prawdziwy skarb dla drużyny Sky. Z taką umiejętnością jazdy w górach są zarówno odpowiednimi kandydatami na gregario jak i sami potrafią powalczyć o największe laury.

Bardzo dobry sezon ma za sobą Edvald Boasson Hagen. Norweg został w Valkenburgu wicemistrzem świata w wyścigu szosowym, przegrywając tylko ze znakomitym Philippe Gilbertem. Już na początku sezonu EBH zwyciężył w klasyfikacji punktowej Tour Down Under. Kolejne miesiące to wygrane etapowe w Volta ao Algarve i Tirreno – Adriatico. 26 letni kolarz popisał się klasą w swoim narodowym wyścigu – wygrał tam etap i klasyfikację generalną. Niespodziewanie nie został, po raz szósty z rzędu, najlepszym czasowcem swojego kraju. Został za to Mistrzem Norwegii w wyścigu szosowym. Występ w Tour de France to 3 razy podium etapowe i piąte miejsce w klasyfikacji punktowej. Kreowany na specjalistę od klasyków, Hagen tylko jeden raz wygrał wyścig tego typu w sezonie 2012, triumfując w GP Ouest France – Plouay. Na zakończenie roku potwierdził swoją dobrą dyspozycję w krótszych etapówkach, zajmując trzecie miejsce w Tour of Beijing. W jaki sposób Norweg jest przygotowany do sezonu zobaczymy już za kilka godzin podczas Tour Down Under.

Drużyna Sky postanowiła solidnie przemeblować skład. Po stronie strat są między innymi: Mark Cavendish, Michael Rogers, Juan Antonio Flecha czy Lars Petter Nordhaug. Spośród ośmiu zawodników, którzy zostali zakontraktowani przez brytyjską drużynę warto wspomnieć przede wszystkim o dwóch. Jonathan Tiernan – Locke to jedno z objawień poprzedniego sezonu. Mający 29 lat Brytyjczyk został zwycięzcą aż czterech etapówek w roku 2012. Zaczął sezon triumfem w Tour Méditerranéen, gdzie jego łupem padły dwa etapy; następnie zwyciężył w Tour du Haut-Var (jeden sukces etapowy). Tylko Nairo Quintana Rojas (Movistar) był lepszy od niego na trasach Vuelta a la Region de Murcia, choć Tiernan – Locke dzielnie się go trzymał na wzniesieniu Sierra de Espuńa. Druga część sezonu to dominacja w Tour Alsace, ale przede wszystkim ogromny sukces w Tour of Britain. Dobra postawa na szóstym etapie do Caerphilly pozwoliła mu triumfować w tej imprezie. Czas pokaże czy to był tylko jednoroczny wyskok tego doświadczonego zawodnika? Drugim z ciekawych nabytków Sky jest Amerykanin, JL Dombrowski. 22 letni zawodnik wygrał Giro d’Italia do lat 27, pokonując między innymi kolejny młody talent, Fabio Aru (Astana). Jednak to dobra postawa w Tour of Colorado (10 miejsce), a przede wszystkim w Tour of Utah zapewne przekonała
managerów Sky, aby zatrudnić młodego Amerykanina. Sam zawodnik marzy już o występie w dorosłym Giro, ale zobaczymy w jaki sposób trenerzy zechcą pokierować jego przygodą z kolarstwem na światowym poziomie.

Pozostałe transfery Sky Procycling:
Ian Boswell (USA) – kolarz o podobnych umiejętnościach co Dombrowski, piąty na Tour of Utah i Tour de l’Avenir;
Dario Cataldo (Włochy) – solidny góral, bardzo dobry pomocnik, 12 miejsce w Giro d’Italia;
Joshua Edmondson (Wielka Brytania) – świetnie zapowiadający się orlik, czwarty zawodnik MŚ juniorów z 2010 roku, niezła jazda w Tour of Britain 2012;
Vasil Kiryienka (Białoruś) – trzeciego zawodnika czasówki MŚ nie trzeba rekomendować, doskonały pomocnik, ale także potrafiący jeździć na swoje konto;
David Lopez Garcia (Hiszpania) – dobry pomocnik, umiejący walczyć o swoje w mniejszych etapówkach;
Gabriel Rasch (Norwegia) – uzupełnienie składu, ubiegły sezon był bardzo słaby w wykonaniu tego zawodnika;

Wiggins zwycięzcą Giro, Froome Tour de France, a Henao Vuelty? Odważne wróżenie z fusów, ale dość prawdopodobne, przynajmniej na papierze. Pomocnicy, których mogą mieć do dyspozycji liderzy na GT są naprawdę z najwyższej światowej półki. Niewątpliwie ciężej będzie Sky o zwycięstwa etapowe, nie mając w składzie Cavendisha. Tylko, że brak Cave może podziałać mobilizująco na Chrisa Suttona i Bena Swifta, którzy zapewne pamiętają jak wygrywa się sprinterskie pojedynki. Swoje powinni dorzucić Richie Porte oraz wspomniani Uran i Edvald Boasson Hagen. Zobaczymy także na ile trafne były transfery młodych zawodników: Boswella, Dombrowskiego i Edmondsona.

Sezon czas zacząć!

Skład Sky na sezon 2013:

Edvald Boasson Hagen (NOR), Ian Boswell (USA), Dario Cataldo (ITA), Joe Dombrowski (USA), Joshua Edmondson (GBR), Bernhard Eisel (AUT), Christopher Froome (GBR), Mathew Hayman (AUS), Sergio Luis Henao Montoya (COL), Peter Kennaugh (GBR), Vasili Kiryienka (BLR), Christian Knees (GER), David Lopez Garcia (ESP), Danny Pate (USA), Richie Porte (AUS), Salvatore Puccio (ITA), Gabriel Rasch (NOR), Luke Rowe (GBR), Kanstantsin Sivtsov (BLR), Ian Stannard (GBR), Christopher Sutton (AUS), Ben Swift (GBR), Geraint Thomas (GBR), Jonathan Tiernan-Locke (GBR), Rigoberto Uran (COL), Bradley Wiggins (GBR), Xabier Zandio Echaide (ESP).

 

Foto: bettiniphoto.net

Arek Waluga