Omega Pharma - Quick StepDziś czas na kolejną “polską” drużynę w WorldTour. OPQS to czwarty zespół zeszłorocznego rankingu UCI, ale według niektórych zasłużyła na miano najlepszej drużyny globu w 2012 roku. To mistrzowska drużyna z czasówki w Valkenburgu.

Najlepszym kolarzem drużyny był zdecydowanie Tom Boonen. Można powiedzieć, że był to jeden z lepszych sezonów w karierze sympatycznego Belga. Boonen wygrał aż pięć wyścigów klasycznych (E3 Prijs Vlaanderen – Harelbeke, Gent – Wevelgem, Ronde van Vlaanderen, Paris – Roubaix i Paris – Bruxelles). Jest pierwszym kolarzem, który dokonał takiej sztuki. Kibice najbardziej zapamiętali zapewne jego ponad 50 kilometrową ucieczkę podczas Paris – Roubaix, która pozwoliła mu wygrać „Piekło Północy” po raz czwarty. Do kolekcji zwycięstw Belg dodał także zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Tour of Qatar i World Ports Classic ( w obu wyścigach wygrał łącznie trzy etapy). Nie zobaczymy Toma w koszulce mistrza świata w tym roku (zajął 12 miejsce), ale na osłodę zostaje mu jazda w koszulce mistrza swojego kraju. Polacy mieli okazję oglądać go podczas Tour de Pologne, gdzie wydatnie przyczynił się do sukcesu Michała Kwiatkowskiego. 33 lata to jeszcze dobry wiek dla kolarza. Zobaczymy czy Tom będzie jak dobre wino – im starszy tym lepszy.

Bardzo silna drużyna Omegi postanowiła się jeszcze bardziej wzmocnić. Można powiedzieć, że bardziej się nie dało. Do drużyny dołączył bowiem jeden z najszybszych kolarzy na świecie, czyli Mark Cavendish. Kolarz z wyspy Man ma za sobą dobry sezon, choć obserwatorzy spodziewali się jednak większej liczby wygranych na koncie. Brytyjczyk przede wszystkim nie obronił tęczowej koszulki mistrza świata, a wynik na IO w Londynie był raczej daleki od spełnienia oczekiwań jego fanów. Oprócz tych „niepowodzeń” Manxman zaliczył po trzy zwycięstwa etapowe na trasie Wielkich Tourów (Giro i TdF), dokładając zwycięstwa na etapach w Katarze czy Tour of Britain. Cavendish dość niespodziewanie wygrał etapówkę Ster ZLM Tour. Co ciekawe, nie wygrał żadnego etapu na tym wyścigu. Czy Cavendish odnajdzie się w belgijskiej ekipie na tyle by zdominować sezon 2013? Ptaszki ćwierkają, że nie jest z tym źle, ale nie sądzę, by miał tutaj taki oddany „pociąg” jak w drużynie Sky. Chociaż z drugiej strony w jakimś celu został tutaj sprowadzony i jest szansa, że sporo zostanie podporządkowane właśnie temu zawodnikowi.

Tony Martin znakomicie wpasował się w realia drużyny OPQS. Niemiecki specjalista od jazdy na czas miał dwa cele na sezon 2012: chciał zdobyć złoto w MŚ i w IO. Ostatecznie na trasie w Londynie lepszy od niego był Bradley Wiggins, ale już MŚ w Valkenburgu były zdecydowanie pod dyktando Martina. Zwycięstwo w drużynie i minimalna wygrana z Taylorem Phinneyem w indywidualnej jeździe na czas „osłodziły” mu porażkę w IO. Do swoich zwycięstw Tony dołożył sukcesy w generalkach etapówek : Tour de Belgique i Tour of Beijing. Na zakończenie sezonu wygrał drugi rok z rzędu Chrono des Nations. Niektórzy kibice kreują Martina na czasowca ze sporymi inklinacjami na dobrego górala, a co za tym idzie, potencjalnego zwycięzcę któregoś z Wielkich Tourów. Niestety kolejny rok i Tony nie radzi sobie z wyścigami typu Tour de France czy Vuelta. Czy kiedykolwiek Niemiec potwierdzi pokładane w nim nadzieje i zamknie usta malkontentom? Szczerze mówiąc, nie sądzę by taka sytuacja miał miejsce w niedalekiej przyszłości.

Zespół Omegi ma bardzo wielu kibiców w naszym kraju, co widać przede wszystkim na trasach Tour de Pologne. Dbają o to nasze eksportowe Michały: Gołaś i Kwiatkowski. Gołaś w ubiegłym sezonie zwyciężył tylko w jednym wyścigu, ale za to jakże ważnym dla polskich kibiców. Dzięki wydatnej pomocy swojego młodszego kolegi został on Mistrzem Polski a.d 2012. Dzięki temu sukcesowi „Gołego” będzie łatwiej rozpoznać w peletonie, gdyż przez pół sezonu (lub dłużej jeśli obroni tytuł) będzie występował w biało-czerwonej koszulce. Gołaś świetnie prezentował się także podczas Giro d’Italia, gdzie uplasował się na podium etapu Urbino – Porto Sant’Elpidio i zajął czwarte miejsce w klasyfikacji na najlepszego górala.

Z roku na rok coraz lepiej rozwija się kariera Michała Kwiatkowskiego. Już początek ubiegłego roku pokazywał, że zapowiada się dobry sezon w wykonaniu „Kwiatka”. Po wygraniu prologu Driedaagse van West-Vlaanderen polscy kibice mieli nadzieję na zwycięstwo w całym wyścigu, ale kraksa na ostatnim etapie wykluczyła go z rywalizacji. W tym wypadku trochę zagapiła się drużyna, która słabo ochraniała swojego lidera. Tuż przed Tour de Pologne Michał zdobył srebrny medal w jeździe na czas podczas MP, przegrywając nieznacznie z Maciejem Bodnarem. To małe niepowodzenie odbił sobie z nawiązką w czasie naszego narodowego wyścigu. Drugi w Jeleniej Górze, trzeci w Bukowinie i ostatecznie drugie miejsce na podium klasyfikacji generalnej to olbrzymi sukces 23 letniego kolarza. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenie, więc… Michały, liczymy na jeszcze więcej!

Oprócz wspomnianego wyżej Cavendisha zespół Omegi sprowadził jeszcze kilku kolarzy. Bardzo ciekawym transferem może się okazać pozyskanie z Colnago – CSF Inox, 26 letniego Gianluca Brambilla. Włoski zawodnik ma za sobą bardzo udany sezon, zakończony między innymi drugim miejscem w Giro dell’Appennino czy czwartym w Trofeo Laigueglia. Wygląda jednak na to, że o jego transferze zadecydowała przede wszystkim dobra postawa na Giro d’Italia. 13 miejsce w klasyfikacji generalnej i dobra postawa na cięższych etapach musiała zostać zauważona przez wielu obserwatorów czy managerów kolarstwa. W belgijskiej drużynie ciężko znaleźć zawodnika, który
może powalczyć na GT (może Chavanel, Peter Velits), a mając na uwadze odejście Dario Cataldo,zespół musiał wzmocnić się w tym strategicznym aspekcie. Czas pokaże jak dobrze przemyślana była ta przeprowadzka.

Pozostałe transfery OmegaPharma – Quick Step:
Gianni Meersman (Belgia) – bardzo szybki sprinter, nawiązujący walkę z najlepszymi na świecie. Oby jego zadanie nie ograniczało się tylko do rozprowadzania Cavsa;
Pieter Serry (Belgia) – specjalista od brukowych klasyków i dobry zawodnik na krótsze etapówki;
Carlos Verona (Hiszpania) – orlik, który z powodzeniem rywalizował ze swoimi rówieśnikami, ciekawe jak się to przełoży na ściganie w WT.

Cavendish, Boonen, Tony Martin. Jedni z najlepszych: sprinterów, klasykowców i czasowców. Dodajmy do tego Niki’ego Terpstrę (wygrał mistrzostwo Holandii i Dwars door Vlaanderen – Waregem), Sylvaina Chavanela (wygrana w Driedaagse De Panne-Koksijde, nie zapomniał jak dobrze jeździć na czas) i Petera Velitsa (wygrana w Tour of Oman). Mamy wtedy naprawdę solidny skład, który powinien być widoczny praktycznie na każdym wyścigu. Polscy kibice będą wypatrywać sukcesów dwóch Michałów, którzy oprócz pomocy dla drużyny zapewne będą chcieli ponownie namieszać podczas Tour de Pologne. Zespół Omegi stać na zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej UCI, ale brak porządnego górala na Wielkie Toury dość mocno komplikuje to zadanie.

Skład OmegaPharma – Quick Step na sezon 2013:

Tom Boonen (BEL), Gianluca Brambilla (ITA), Mark Cavendish (GBR), Sylvain Chavanel (FRA), Dries Devenyns (BEL), Kevin De Weert (BEL), Andrew Fenn (GBR), Michał Gołaś (POL), Bert Grabsch (GER), Iljo Keisse (BEL), Michał Kwiatkowski (POL), Nikolas Maes (BEL), Tony Martin (GER), Gianni Meersman (BEL), Serge Pauwels (BEL), Jérôme Pineau (FRA), Frantisek Rabon (CZE), Pieter Serry (BEL), Gert Steegmans (BEL), Zdenek Stybar (CZE), Niki Terpstra (NED), Matteo Trentin (ITA), Stijn Vandenbergh (BEL), Kristof Vandewalle (BEL), Guillaume Van Keirsbulck (BEL), Martin Velits (SVK), Peter Velits (SVK), Julien Vermote (BEL), Carlos Verona Quintanilla (ESP).

 

Foto: bettiniphoto.net

Arek Waluga