Bartosz HuzarskiKorzystając z dnia wolnego można pokusić się o kilka słów odnośnie tego co tutaj robimy. Trenujemy, można by napisać ogólnikowo, ale nie jest to takie proste. Wraz z pojawieniem się nowego dyrektora sportowego, który przyszedł wraz z grupą Endury, całkowicie zmienił się sposób podejścia do treningu. Nudny, nastawiony na nieustanną monotonną jazdę system niemiecki, odszedł do lamusa a zastąpił go hiszpański system treningowy rozpisany właśnie przez Aleksa. Podobny do włoskiego, więc bardziej mi się podoba, treningi lecą szybciej bo pięciogodzinny trening dzieli się od ćwiczenia do ćwiczenia i zanim się człowiek obejrzy jesteśmy z powrotem w hotelu.

Początkowy plan zakładał system 3-2-3 niestety z powodu dzisiejszego pogorszenia pogody zmieniliśmy plan na 3-3-2, tak żeby nie trzeba było trenować w deszczu i przy silnym wietrze. Jutro pogoda wraca do normy a my na rowery.

Powoli kształtuje się plan starów, ten do końca Maja jest już praktycznie ostateczny, choć pojawiają się kolejne podpisane kontrakty, w moim przypadku dojdzie jeszcze jeden klasyk z serii World Tour o którym kiedy indziej. Najbardziej ubolewam nad brakiem mnie w składzie na Grody, ale może uda się namówić szefostwo żebym się tam pojawił lecz może się to odbyć kosztem Frankfurtu i być może Californii, cóż ciężka decyzja którą podejmiemy wraz z rozwojem sezonu.

Nie wiem czy powinienem się wypowiadać na temat LA, nie za bardzo mi się chce. Po raz kolejny zastanawiam się po co to komu było potrzebne. Kilku gości przycisnęła kasa i jakieś niespełnione ambicje. Ok prawda jak zawsze wyszła na jaw, ale Ci wszyscy kolesie zarobili kupę kasy, a my teraz będziemy płacić za ich błędy. I znów codziennie wieczorem kładąc się, zastanawiam czy następnego dnia będzie do czego wracać. A ponieważ wyniki są tam gdzie się coś robi, tak i teraz wyniki w walce z dopingiem są tam gdzie się z nim walczy, niestety obecny system żerujący na skandalach tylko czeka na podobne newsy żeby najeść się do syta i zwiększyć sprzedaż. Wystarczy spojrzeć na krajowe podwórko medialne, choć nie mam tutaj dostępu do Polskiej tv docierają do mnie informacje co się tam dzieje. Szkoda że w momencie gdy Polska znów zarejestrowała ekipę wśród Pro-Continental nie było o tym ani słowa.

Najbardziej boli jakże utarte i rozpowszechniane powiedzenie, że wszyscy biorą. To tak samo jak wszyscy Polacy kradną lub kultowe „to pijak i złodziej bo każdy pijak to złodziej”.

Follow your dreams. Ja tam wierzę w mój sport, choć szczerze przyznam, że rzygać mi się chcę jak wychodzą na jaw takie historie, szczególnie te z okresu kiedy nie wiedziałem jeszcze, że będę kolarzem i mam z tym tyle wspólnego co nic 🙂

Tymczasem pozostały mi dwa treningi, a 28.01 wracam znów tutaj to Mojacar, żeby do minimum skrócić zimę i do maksimum przygotować się do sezonu. Zeszłoroczny plan wypalił może wypali i tegoroczny.

Źródło: www.huzarski.pl