LampreW naszym cyklu dziś czas na włoską drużynę Lampre – Merida. W zakończonym roku kolarze tej ekipy tylko 7. razy zajmowali najwyższą pozycję na podium, ale nie można powiedzieć, że przeszli przez sezon niezauważeni. Polscy kibice zapewne pamiętają dobre występy naszego jedynaka w Lampre – Przemysława Niemca.

Lampre zdobyło zaledwie niewiele ponad połowę punktów do rankingu UCI w porównaniu do roku 2011. To nie był roku Michele Scarponiego. Pierwszy raz od 2008 roku “Skarpa” nic nie wygrał, a najlepszy jego wynik to 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. Można by jeszcze wspomnieć o niezłych wynikach podczas Giro dell’Appennino czy Tirreno – Adriatico, ale dla kolarza takiego pokroju to zdecydowanie za mało. Na domiar złego Włoch ubiegły rok zakończył trzymiesięczną dyskwalifikacją za kontakty z ulubieńcem UCI – dr Michele Ferrarim. Miejmy nadzieję, że sympatyczny Włoch odrodzi się w zbliżającym się wielkimi krokami sezonie.

Na miano najbardziej solidnego kolarza Lampre w 2012 roku zasłużył Damiano Cunego. Kolarz, który często „zapomina”, że powinien pomagać swojemu liderowi ukończył ostatnie Giro na 6. pozycji. Już wygrana na etapie do SantOrsola Terme podczas Giro del Trentino i druga pozycja w generalce tego wyścigu zwiastowała dobrą formę „Małego Księcia”. Mimo 32. lat to wciąż zawodnik mogący znaleźć się na „pudle” Wielkiego Touru. Ciężko mu jednak będzie pozyskać sympatię polskich kibiców, którzy jakoś nie mogą zrozumieć, że Sylwester Szmyd czy Przemek Niemiec swoją ciężką pracę poświęcają dla tego dość…”specyficznego” zawodnika.

Jeśli już o nim mowa, to Przemek Niemiec rok 2012 może zaliczyć do wyjątkowo udanych. Dwa ukończone Toury, w tym bardzo dobra postawa podczas Vuelty – to musi cieszyć i dawać nadzieję na przyszłość. Czego zabrakło Przemkowi w minionym sezonie? Chyba trochę szczęścia i uplasowania się na podium jakiegoś etapu czy wyścigu. Było blisko w Bukowinie Tatrzańskiej, jeszcze bliżej podczas klasyku GP Beghelli. Trzymamy kciuki, by Przemek w kolejnym roku w zawodowym peletonie dał nam wiele powodów do radości.

Na bardzo solidnego gregario wyrasta Diego Ulissi. Mający 24. lata zawodnik był ukończył Giro na 21. miejscu wydatnie przyczyniając się do niezłego wyniku Scarponiego. Ponadto młody Włoch wygrał dwa etapy na Settimana Coppi e Bartali, kończąc klasyfikację generalną tej imprezy na trzecim stopniu podium. Ma na swoim koncie także zwycięstwo w klasyku GP Industria e Commercio Artigianato Carnaghese. Wygląda na to, że włoskie kolarstwo może mieć z niego wkrótce wiele pożytku.

W Lampre – Merida mamy do czynienia ze sporym „przepływem” kolarzy. Wydaje się, że najsolidniejszym zawodnikiem zakontraktowanym pod kątem GT powinien być Jose Rodolfo Serpa Perez. Doświadczony Kolumbijczyk w minionym roku co prawda celował w dość egzotyczne wyścigi typu Tour de San Luis czy Langkawi, ale jest to zawodnik umiejący solidnie przejechać Giro d’Italia. Taki kolarz będzie przydatny jako gregario, a sam na swoje konto też może coś pojechać.

Andrea Palini jest także nowym nabytkiem włoskiego teamu. Talent tego młodego zawodnika „wypalił” w minionym sezonie dość nieoczekiwanie. Stał się niejako specjalistą od krajowych klasyków, zaliczył także pierwsze etapowe zwycięstwo w Settimana Coppi e Bartali. Dobre występy w Tre Valli Varesine, Memorial Marco Pantani czy GP Industria e Commercio Artigianato Carnaghese nie mogły zostać niezauważone przez ekipę, która lubuje się w kolarzach tego typu.

Włosi są znani z zamiłowania do motoryzacji, zwłaszcza tej szybkiej i z najwyższej półki. Lubią także szybkich kolarzy. Taką kwintesencją jest zapewne…Roberto Ferrari. 30. letni kolarz ma już na swoim koncie 18. zwycięstw (w tym etap na Giro w 2012 roku) i zobaczymy czy w barwach Lampre (swoją drogą niekoniecznie ładnych) pokusi się o następne.

Pozostałe transfery Lampre – Merida:
Mattia Cattaneo (Włochy) – materiał na solidnego zawodnika, już od dwóch lat dobrymi występami „pukał” do WT;
Luca Dodi (Włochy) – niezły występ w Coppa Agostoni, ale w Grodach z „naszymi” przegrywał sromotnie;
Kristijan Durasek (Chorwacja) – Giro dell’Appennino i Giro di Padania w top 10, warto obserwować tego zawodnika;
Elia Favilli (Włochy) – nie jest to (jeszcze) poziom Cave, ale za Gossem czy Demare młody Włoch już potrafił wygrywać;
Filippo Pozzato (Włochy) – po roku w „niższej lidze” wraca do WT, oby było o nim głośno nie tylko z powodu kontaktów z dr Michele Ferrarim;
Ariel Maximiliano Richeze (Argentyna) – dość egzotyczny ale szybki kolarz, niestety też ma na koncie dopingową przeszłość;
Miguel Armando Ubeto Aponte (Wenezuela) –  37 lat, zero sukcesów na koncie,zastanawiający nabytek;
Luca Wackermann (Włochy) – melodia przyszłości, choć sądząc po wyniku na Tre Valli Varesine istnieje szansa, że bardzo bliskiej.

Jaki będzie sezon 2013 dla Lampre – Merida? Scarponi ma sporo do udowodnienia, Przemek Niemiec ma szansę pokazać po raz kolejny, że stać go na wyniki na najwyższym poziomie. Czy Alessandro Petacchi jest jeszcze w stanie przed czterdziestką wygrywać z najlepszymi, czy jednak zostanie mu walka na wyścigach typu Bayern-Rundfahrt? Jak rozwiną się nadzieje włoskiego kolarstwa Ulissi, Palini czy Cattaneo? Sporo tych zagadek, ale na niektóre z nich odpowiedź poznamy już wkrótce.

Skład Lampre – Merida na sezon 2013:

Winner Anacona Gomez (COL), Matteo Bono (ITA), Mattia Cattaneo (ITA), Davide Cimolai (ITA), Damiano Cunego (ITA), Luca Dodi (ITA), Kristijan Durasek (CRO), Elia Favilli (ITA), Roberto Ferrari (ITA), Massimo Graziato (ITA), Matthew Lloyd (AUS), Adriano Malori (ITA), Manuele Mori (ITA), Przemysław Niemiec (POL), Andrea Palini (ITA), Alessandro Petacchi (ITA), Daniele Pietropolli (ITA), Moris Possoni (ITA), Filippo Pozzato (ITA), Ariel Maximiliano Richeze (ARG), Michele Scarponi (ITA), Jose Rodolfo Serpa Perez (COL), Simone Stortoni (ITA), Miguel Ubeto Aponte (VEN), Diego Ulissi (ITA), Davide Viganò (ITA), Luca Wackermann (ITA).

Arek Waluga