Polacy znów odegrali aktywne role w trakcie siódmego etapu Tour of Turkey. Paweł Cieślik jechał w odjeździe, Grzegorz Stępniak zafiniszował po 4. miejsce, a Przemysław Niemiec utrzymał prowadzenie w klasyfikacji górskiej.

Przemysław Niemiec (Lampre – Merida)

“Przed startem postanowiliśmy, że jedziemy mocno ostatni podjazd, żeby uniknąć jakichkolwiek ataków. Niestety był tam bardzo mocny wiatr i ciężko było się wspinać. Powiedziałem drużynie, że biorę na siebie pracę dla Sachy [Modolo], chciałem mu podziękować za jego pomoc dla mnie poprzedniego dnia. W świetnym stylu wygrał etap. Jestem zadowolony z niego, jak i z drużyny. Tour of Turkey to świetne przetarcie przed Giro. Jeździliśmy w upale po szerokich drogach, a co najważniejsze – dobrej jakości. Były płaskie etapy, góry też, czyli wszystko czego potrzeba, żeby przygotować się do wielkiego touru i mam nadzieje, że w Giro odniesiemy podobne sukcesy jak w Turcji.”

Grzegorz Stępniak (CCC Sprandi Polkowice)

“Udało mi się wjechać na szczyt ostatniego podjazdu w głównej grupie, ale kosztowało mnie to dużo sił. Na zjeździe starałem się jak najlepiej zregenerować przed finałowym sprintem, ale wystarczyło to tylko na 4.miejsce. Nie wiem czego zabrakło. Być może po prostu sił w decydującym momencie.”

Paweł Cieślik (Verva ActiveJet)

“Coś mam pecha do współtowarzyszy odjazdu. Większość kolarzy pracuje na pół gwizdka i nie chcą dać z siebie wszystkiego. Dziś była realna szansa dojechania do mety, gdybyśmy tylko w początkowej fazie ucieczki zyskali nieco więcej czasu. Tak się jednak nie stało i szansa uciekła.”

Źródło: Tour of Turkey / cccsport.eu / verva-activejet.com