Bradley Wiggins po prezentacji trasy Tour de France 2013 zapowiada, że będzie to trudny wyścig, natomiast jego były kolega z zespołu- Mark Cavendish nie jest zadowolony z przewagi gór, ale dostrzega dla siebie szansę nawet na założenie żółtej koszulki.

Bradley Wiggins: Trudno powiedzieć jaka dokładnie jest trasa 100. edycji TdF patrząc tylko na grafiki, ale wydaje się, że jest trudna. Tour nigdy nie był łatwym wyścigiem i zawsze wymagał czegoś od kolarzy. W tym roku w pierwszym tygodniu wydarzyło się wiele kraks i spodziewam się, że w przyszłym będzie podobnie. Są dwie bardzo krótkie czasówki oraz klasyczne podjazdy takie jak Alpe d’Huez oraz Mont Ventoux. Wszystko to oznacza, że będzie to trudny wyścig, ale trasa zawsze wygląda gorzej w październiku, kiedy przybrało się trochę na wadze i nie jeździło się na rowerze przez kilka tygodni (śmiech). Nasz sezon właśnie dobiegł końca, ale Dave Brailsford i managment drużyny już pracują nad tym, co wydarzy się w następnym. W ich rękach leży taktyka na rok 2013.

Mark Cavendish: 100. edycja Tour de France z pewnością będzie historycznym wydarzeniem. Zapowiada się, że będzie wspaniale. Góry stanowią dużą część tego wyścigu, więc nie jest to dobra wiadomość dla mnie oraz dla innych sprinterów. Ale pozytywny aspekt jest taki, że nie zabraknie także etapów, które będą nam przyjazne. Pierwszy etap powinien zakończyć się sprintem. Nigdy nie miałem okazji założyć żółtej koszulki, więc byłoby miło, gdyby taka okazja się przydarzyła. Będzie także możliwość pokazania się na koniec Touru, jednak trasa ostatniego etapu uległa lekkim zmianom. Nie mogę się już doczekać.

Marta Wiśniewska