Zapraszamy Państwa do zapoznania się z wypowiedziami bohaterów 1. etapu Tour de France – Petera Sagana (Liquigas-Cannondale) oraz Fabiana Cancellary (RadioShack-Nissan-Trek), którzy między sobą walczyli o dzisiejszy triumf.

“Dziś dopiero po stu kilometrach zacząłem myśleć o zwycięstwie. W pierwszej fazie etapu nie czułem się najlepiej. Muszę również podziękować całej ekipie, ponieważ wykonali fantastyczną robotę na ostatnich kilku kilometrach. Pomogli mi utrzymać się na początku grupy w trudnych, ciasnych zakrętach”, skomentował 22-latek.

“Ostatnie trzy kilometry były bardzo trudne. Przed startem, długo rozmawiałem z dyrektorami sportowymi o tym etapie i wiedzieliśmy, że musimy uważać tylko na Fabiana Cancellarę. Kiedy zaatakował, natychmiast byłem na jego kole. Fabian bardzo mocno pracował, jednak nie mogłem dać mu zmiany, bo widziałem już moją migającą kontrolkę”, dodał.

Dla Sagana, dzisiejszy triumf jest pierwszym w karierze w Tour de France. “Ten wyścig jest całkiem inny niż każdy inny na świecie. Czuć olbrzymią presję ze strony kibiców, mediów – które od razu czekają na mecie. Jestem jeszcze w fazie odkrywania tej imprezy, mam czas, żeby przyzwyczaić się do całej otoczki”, zakończył mistrz Słowacji.

Z kolei drugi na mecie oraz autor decydującej akcji – Fabian Cancellara po raz kolejny w tym sezonie, jest rozczarowany rozwojem sytuacji, które następują po jego akcjach. “Najlepszą obroną jest atak, dlatego wiedziałem, że muszę zaatakować by utrzymać koszulkę. Gdy odjechaliśmy, liczyłem na pomoc jednak jej nie otrzymałem. Podobnie było w Mediolan-San Remo. Tam też odjechałem i nie potrafiłem zgubić niewspółpracujących rywali, którzy siedzieli na moim kole”, wyznał Szwajcar.

“Mimo tego jestem zadowolony. Zyskałem sporo pewności siebie. Ta końcówka była trochę pokerowa i wciąż mam nadzieję na kolejne zwycięstwa. Chciałbym również podziękować całej ekipie, która kontrolowała przebieg etapu praktycznie od startu i pomogła mi w końcówce”, zakończył Cancellara.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jaro
Jaro

cwaniaczek SAGAN – wieźć się do końca na kole, a potem wyskoczyć na ostatnich metrach. Bez honoru.

Ola
Ola

Niestety, zero klasy. A tak ceniłam Sagana.