10. dzień ścigania w Giro d`Italia to kolejny, pagórkowaty etap “na wymęczenie” z metą w Asyżu.

Start do tego odcinka wyznaczono w miejscowości Civitavecchia. Kolumna wyścigu po 187 kilometrach wjedzie do Asyżu. Na trasie wyznaczono tylko jedną, górską premię 4. kategorii, choć tak naprawdę przez cały dzień nie ma momentu płaskiego. Meta zlokalizowana jest na wzniesieniu. 4 km przed kreską droga zaczyna unosić się w górę. Hopka kończy się 1600 metrów dalej, jednak w pewnym momencie nachylenie wynosi nawet 15 % Po krótkim zjeździe rozpoczyna się podjazd do mety, który liczy 1200 metrów. Jest już łagodniejszy niż ten poprzedni, jednak znajduje się na nim odcinek brukowy.

Profil:

Ostatnie kilometry:

Etap stworzony z myślą o kolarzach klasycznych. Na ostatnich 4 kilometrach możemy spodziewać się dużej ilości skoków. Faworyci do klasyfikacji generalnej muszą zachować czujność, bo łatwo będzie o przerwę w grupie, która może spowodować stratę kilku cennych sekund.

Faworyci według naszosie.pl:

1. Joaquim Rodriguez (Katusha)
2. Enrico Gasparotto (Astana)
3. Damiano Cunego (Lampre-ISD)

Mapki: gazzetta.it

Andrzej