Jednym z najbardziej egzotycznych kolarzy tegorocznego cyklu ProTour był niewątpliwie Yohann Gene. Francuz urodzony i wychowany na karaibskiej Gwadelupie był pierwszym reprezentantem wyspy uczestniczącym w Tour de France.

Był w ogóle pierwszym czarnoskórym zawodnikiem w  historii tej imprezy! Zawodowy peleton jest bardzo konserwatywny jak się okazuje. Wydatnie pomagał Thomasowi Voecklerowi w obronie żółtej koszulki i dotarł do Paryża na miejscu 158.

W uznaniu ciężkiej pracy Yohanna w perspektywie całego sezonu kierownictwo Europcaru podjęło  decyzję o organizacji pierwszego zgrupowania na rodzinnej wyspie 30-letniego kolarza. Kolarstwo jest na Gwadelupie bardziej popularne niż futbol, a treningi są otwarte dla każdego. Ściga się tam także nasz rodak, Adam Pierzga.

Nic więc dziwnego, że szosy przemierza kolorowa kawalkada kolarzy prowadzona przez „zielonych”. No właśnie…czy zielonych… tego nie wiadomo, bo we wtorek doszło do incydentu na tle kryminalnym. Niezidentyfikowani na razie rabusie, dokonali włamania do samochodu drużyny, a ich łupem padło 30 koszulek i 40 par szortów. Kradzież natychmiast została zgłoszona na policję, ale wątpliwe by do niedzieli służby zdołały ustalić sprawców i odzyskać łup. Mimo tego zgrzytu zgrupowanie jest kontynuowane w normalnym trybie.

Zapewne za jakiś czas na drogach Gwadelupy zaroi się od „kolarzy” Europcaru, a Yohann będzie musiał długo przekonywać management do powrotu na Karaiby.

Bartek

Foto: www.teameuropcar.com