Czwarty etap Tour de France to gratka dla kolarzy klasycznych.

Odcinek z Lorient do Mûr-de-Bretagne o długości 172 kilometrów sprawi, że na chwilę cofniemy się do wiosny, gdzie śledziliśmy poczynania kolarzy w takich wyścigach jak Liege-Bastogne-Liege, czy Amstel Gold Race. Pofałdowany profil oraz finałowy podjazd pod „ścianę” Mûr-de-Bretagne, charakteryzujący się dużą stromizną, z pewnością dostarczy nam wielu emocji.

Lotna premia, znajduje się na 80 kilometrów przed kreską.

Na trasie oznaczono dwie górskie premie. Pierwsza z nich znajduje się na 79.0 km, a jest to Côte de Laz (1.6 km, śr 5.9 % – Kategoria 4). Ostatnia z nich zlokalizowana jest na mecie Mûr-de-Bretagne  (2.0 km; śr 6.9 %, max 22 % – Kategoria 3).

Philippe Gilbert (Omega Pharma-Lotto), z pewnością tutaj będzie chciał odebrać straconą na drużynowej czasówce, żółtą koszulkę lidera. Na tym etapie powinni walczyć specjaliści od klasyków. W brodę pluje sobie pewnie Joaquin Rodriguez (Katusha), który nie jedzie w wyścigu. A szkoda, bo Hiszpan jest stworzony do tego typu podjazdów.

 

 

Faworyci według www.naszosie.pl:

Philippe Gilbert (Omega Pharma-Lotto)

Cadel Evans (BMC-Racing)

Thomas Voeckler (Europcar)

Specjalna zakładka poświęcona Tour de France 2011 > tutaj

Lista startowa > tutaj

Plan transmisji TV > tutaj

Już ponad 300 osób odpowiedziało na naszym profilu na Facebooku, kto zostanie zwycięzcą Tour de France. Oddaj swój głos > tutaj

Andrzej