Thomas De Gendt (Vacansoleil – DCM Procycling Team), po udanej ucieczce wygrał 7, królewski odcinek Tour de Suisse. Holender pokonał Andy Schlecka (Team Leopard-Trek) oraz Jose Joaquina Rojasa (Movistar Team). Liderem pozostał Damiano Cunego (Lampre-ISD).
7. etap wystartował ze stolicy Lichtensteinu, miasta Vaduz. Z pewnością był to królewski odcinek tegorocznej odsłony wyścigu. Pierwsza połowa, 222 kilometrowego etapu prowadziła prawie cały czas pod górę! W połowie, znajdował się podjazd ponad kategorię, czyli Flüelapass (2283 m.n.p.m). Meta była zlokalizowana na podjeździe 1. kategorii pod Serfaus (1429 m.n.p.m).
Zaraz po starcie, z przodu znaleźli się: Manuele Boaro (Saxo Bank), Jan Bakelants (Omega Pharma), George Hincapie (BMC-Racing), Christian Vandevelde (Garmin-Cervelo), Alberto Losada oraz Luca Paolini (Katusha), José Ivan Gutierrez, Angel Madrazo i Jose Joaquin Rojas (Movistar), Enrico Gasparotto (Astana), Javier Aramendia (Euskaltel-Euskadi), Dries Devenyns (Quick Step), Thomas De Gendt, Sergey Lagutin oraz Marco Marcato (Vacansoleil-DCM), Andreas Dietziker (NetApp) i Andy Schleck (Leopard), który wygrał górską premię na Flüelapass.
Ucieczka miała nawet 9 minut przewagi, a peleton nie kwapił się do odrabiania strat. Na około 20 kilometrów przed kreską, z czołówki zaatakował De Gendt. Zwycięzca etapowy tegorocznego wyścigu Paryż-Nicea, nie dał się złapać i z przewagą 35 sekund pokonał drugiego na mecie Andy`ego Schlecka. Trzeci ze stratą 48 sekund był sprinter, Jose Joaquin Rojas.
W generalce Cunego ma 1 minutę i 23 sekundy nad Bauke Mollemą (Rabobank) oraz 1 minutę i 36 s nad jego klubowym kolegą, Stevenem Kruijswijkiem.
Andrzej







