Bardzo ładna akcja Piotra Sztobryna, ale zbyt wiele ekip miało interes w zlikwidowaniu odjazdu. W sumie etap przejechany na remis z czego jestem bardzo zadowolony, bo ciągle mamy 4 kolarzy w czołówce.

Jutro także nie powinno być źle, ale tak jak wcześniej przewidywałem kłopoty z kontrolą wyścigu mogą być w piątek, na etapie liczącym prawie 230 km.

Później już czasówka na przełęcz Okraj. To „moja góra”, mieszkam niedaleko i często tam trenuję, znam każdy metr podjazdu, wiem, gdzie trzeba przycisnąć mocniej, a gdzie odpuścić. 4 razy wygrywałem tam jazdę na czas, 2 razy byłem drugi i raz trzeci. Nie ma co jednak wybiegać tak daleko do przodu, najpierw musimy pojechać mądrze i mieć trochę szczęścia na dwóch płaskich etapach.”

Informacja prasowa