Marcin, jak nowa ekipa, jak wrażenia z drugiego już zgrupowania BDC Team?

Wszystko ok , w zespole jest super atmosfera, dyrektor również stara się dotrzymać nam koła.

Byłeś bliski zakończenia kariery, jednak propozycja Darka przekonała Cię do tego, aby pozostać w peletonie?

Tak byłem już 3 miesiące bez roweru, jednak Darek przekonał mnie, że jest za wcześnie by kończyć karierę…

Co jako zawodnik BDC chciałbyś osiągnąć w tym sezonie? Jakie będą Twoje cele, zadania?

Wymagania Darka – ma być fajanie. W tej drużynie są zawodnicy za to co zrobili do tej pory. Każdy ma swoje ambicje, a kluczem do ich realizacji jest wytrwałość dyrektora.

Dwa lata spędziłeś w Lampre, jak podsumujesz ten czas?

Dwa lata w Lampre – “Bezcenne”,  przede wszystkim doświadczenie i kontakt z najlepszymi kolarzami świata.

Zdobyłeś w swojej karierze już bardzo dużo, jakie jest Twoje sportowe marzenie?

Zdobyć z tą drużyną Mistrzostwo Polski.

Pierwszy Wasz występ w sezonie niebawem w Sobótce. Wasze motto to “możecie, ale nie musicie”. Sprawicie niespodziankę?

Jest pozytywne nastawienie, wyniki na pewno przyjdą z czasem.

Twoją specjalnością są ucieczki. Pamiętam Tour de France w 2009 jak uciekałeś przez cały etap, jednak zabrakło Ci kilometra. Jakie to uczucie jak peleton wchłania Cię tuż przed metą?

Na pewno jest to dołujące, ale po kilku godzinach myślę już o ucieczkach na kolejnych etapach.

Będziesz uciekał w tegorocznym Tour de Pologne?

Jeśli selekcjoner da mi taką szansę, to na pewno jej nie zmarnuję.

Co sądzisz na temat zakazu łączności radiowej?

W teamach takich jak nasz, gdzie każdy wie o co chodzi w tym sporcie, brak radia będzie atutem, a w drużynach mniej zgranych brak radia może być klęską (skończą się wyścigi playstation dla niektórych dyrektorów)

Co powiesz o Waszej ekipie, młodzież się szybko uczy?

Na razie robią dobre wrażenie, a sezon pokaże czego się nauczyli ćwicząc ze starszymi.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Rozmawiał Marek Bala