Panie Robercie. Przede wszystkim gratulacje otrzymania licencji Pro Continental. W końcu po kilku latach przerwy polska ekipa będzie mogła rywalizować z najlepszymi.

-Dziękuję bardzo, nie było łatwo, ale mamy już to za sobą.

Proszę zdradzić kibicom, co było najtrudniejsze w walce o licencje ProConti. Co tak naprawdę daje ta licencja i czym są paszporty biologiczne, bo wiele się o nich mówi, a pewnie nie wszyscy wiedzą, co to jest.

-W roku 2010 UCI bardzo zaostrzyło proces rejestracyjny dla zespołów ubiegających się o statut drużyn Pro Continental oraz Pro Tour (od roku 2011 „Pro Team”). Bardzo duży nacisk położono na cztery  aspekty: sportowy, finansowy, etyczny i administracyjny. Wszystkie te aspekty decydują o przyznaniu licencji na rok 2011. W trakcie rejestracji musieliśmy również wyjaśnić kilka kwestii oraz odpowiedzieć na pytania z UCI oraz firmy audytorskiej Ernst&Young. Wiedząc jednak, że dysponujemy bardzo mocnymi argumentami oraz dobrą sytuację finansową potwierdzenie naszej rejestracji było kwestią czasu. Muszę jednak przyznać, że cały proces przebiegał znacznie ciężej niż w roku ubiegłym i przysporzył nam wiele dodatkowej pracy, lecz w konsekwencji przełożyło się na nasze kolejne doświadczenia. Zasadniczą zmianą, jaką wprowadziło UCI w roku 2011 jest obowiązek przystąpienia zespołu do programu tzw. paszportów biologicznych będącym niczym innym jak elektroniczną książeczką zdrowia, w której (na podstawie pobranych próbek krwi) określa się parametry krwi każdego zawodnika. Paszporty biologiczne mają za zadanie wyeliminować doping w kolarstwie. Uczestnicząc w programie paszportów biologicznych nasz zespół będzie mógł brać udział w największych wyścigach na świecie.

CCC Polsat z roku na rok rośnie w siłę. Pan Dariusz Miłek mocno inwestuje w kolarstwo. Kiedy Was zobaczymy w gronie ProTeams?

-Wzmacnianie zespołu jest jednym z punktów założonego planu przez Pana Dariusza Miłka. Dzięki Panu Dariuszowi za kilka lat będziemy mogli poszczycić się polską drużyną Pro Teams, będącą w stanie rywalizować o zwycięstwo w wielkich tourach.

Czy Wy, jako ekipa jesteście zadowoleni z sukcesów drużyny w sezonie 2010?  Nie udało się zdobyć ani Mistrzostwa Polski ani Górskiego Mistrzostwa Polski… Nasze podwórko zdominowali Mrozowcy…

-Sezon nie do końca układał się po naszej myśli, a założone przez nas plany nie zawsze były realizowane. Nie mniej jednak pomimo przegranych Mistrzostwach Polski możemy być zadowoleni z sezonu. Wygraliśmy 25 wyścigów jedno i wieloetapowych, a doświadczenie, które zdobyliśmy startując w wyścigach zagranicznych na pewno zaprocentuje w roku 2011.

Ekipa Mróz rezygnuje z „szosy”, istnienie innych nadal jest niepewne. Czy nie boi się Pan, że jeśli na polskim podwórku zostaną tylko 2-3 drużyny zawodowe, kolarze CCC nie będą mieli z kim powalczyć w polskich wyścigach?

-To prawda, polskie kolarstwo przechodzi obecnie ciężki okres, a zespołom brakuje sponsorów. Mam jednak nadzieję, że pomimo kłopotów finansowych wielu zespołom uda się pozyskać dodatkowe fundusze będące zabezpieczeniem na kolejny sezon.

Szeregi ekipy CCC Polsat zasilił Portugalczyk Mendes. Co Pan może powiedzieć o tym kolarzu? Jaka będzie jego rola w teamie?

-Jose to bardzo dobry zawodnik świetnie jeżdżący w górach oraz jeździe indywidualnej na czas. W ubiegłym roku wygrał pięć wyścigów w tym etap na wyścigu dookoła Portugali. Pomimo propozycji z innych zagranicznych grup zdecydował się podpisać kontrakt z naszym zespołem. Podpisanie kontraktu z Jose jest dla nas dużym wzmocnieniem patrząc pod kątem samego Tour de Pologne. Jeżeli chodzi o jego rolę w zespole to czas pokaże, na pewno będziemy liczyć na niego na górskich ciężkich etapach.

Możemy liczyć jeszcze na jakieś niespodzianki kadrowe czy skład jest już skompletowany?

-Skład zespołu CCC Polsat Polkowice został już skompletowany, więc niespodzianek nie będzie.

Ostatnio Jacek Morajko miał kłopoty ze swoją byłą drużyną. Czy problemem było przyjęcie go z powrotem w szeregi CCC Polsat Polkowice?

-Sytuacja, w której znalazł się Jacek nie była do pozazdroszczenia. Przygotowując się spokojnie do  sezonu otrzymał informację, że zespół, z którym podpisał kontrakt nie otrzymał licencji Pro Continental, stawiając samego zawodnika w bardzo trudnej sytuacji.  Nie czekając długo Jacek zadzwonił do nas z prośbą o powrót do zespołu (Jacek miał już podpisany kontrakt z naszym zespołem, lecz w porozumieniu ze sponsorem Panem Dariuszem Miłkiem rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron).  Uzyskując akceptację Pana Miłka podpisaliśmy z Jackiem roczny kontrakt obowiązujący do końca roku 2011.

Jak przebiega integracja nowych zawodników? Ostatnio rywalizowali miedzy sobą o najwyższe lokaty, a teraz będą współpracować.

– Jesteśmy obecnie po dwóch zgrupowaniach, a problemu z akceptacją nowych zawodników nie było żadnych. Wszyscy zresztą znają się od lat, a większość z nich jest przyjaciółmi. Jestem przekonany, że stworzymy drużynę, która będzie sięgać po najwyższe cele.

Kto będzie liderem ekipy, a może będzie kilku liderów?

-Nie mamy w zespole zdecydowanego lidera. Każdy z tych zawodników prezentuje bardzo wysoki poziom sportowy, więc stawianie tylko na jednego zawodnika byłoby błędem.

Celem numer jeden zapewne będzie Tour de Pologne. Jakie cele poza tym wyścigiem stawia przed sobą ekipa CCC Polsat w nadchodzącym sezonie? Czy całkowicie zdominujecie polską scenę kolarstwa szosowego mając, tak silny skład czy raczej skupicie się na zagranicznych wyścigach?

-Tak, celem numer 1 w sezonie 2011 będzie dla nas Tour de Pologne, któremu podporządkowujemy cały okres przygotowawczy, o ile otrzymamy zaproszenie od Pana Czesława Langa. Niemniej jednak oprócz Tour de Pologne bardzo ważne będą dla nas wyścig Szlakiem Grodów Piastowskich oraz Mistrzostwach Polski, które odbędą się na naszych terenach. Co do dominacji na polskich szosach nie można zapomnieć o wielu innych zawodnikach, którzy, jak co roku będą robić wszystko, aby przeszkodzić nam  w osiągnięciu celu.

Panie Robercie proszę powiedzieć czy nie tęskni Pan za rywalizacją na szosie? Ma Pan czasem ochotę wsiąść na rower i stanąć ramię w ramię na linii startu i przypomnieć sobie jak to jest ścigać się w zawodowym peletonie?

-Zapewne jak każdy były zawodnik tęsknię za rowerem. Niestety ja swoją karierę mam już za sobą, którą ze względu na poważny wypadek musiałem przedwcześnie zakończyć. Bardzo często, będąc na wyścigach mam ochotę wsiąść na rower i porywalizować z młodszymi kolegami . Niestety w domu nie mam na to czasu.

Czy w końcu polskie kolarstwo doczeka się wzrostu popularności? Brakuje nam sukcesów…

– Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli cieszyć się z sukcesów CCC Polsat Polkowice na arenie międzynarodowej i dzięki popularności naszej grupy kolarstwo w Polsce doczeka się większej ilości sympatyków.

Zima nikogo nie oszczędza. Jak wyglądają obecnie Wasze przygotowania do nowego sezonu?

-Jesteśmy po dwóch górskich zgrupowaniach, a już jutro bo 7 stycznia wylatujemy na kolejne do Hiszpanii po zakończeniu, którego weźmiemy udział w pierwszym wyścigu w sezonie Le Tour de Langkawi. W trakcie wyścigu pozostali zawodnicy wrócą do Polski, aby po kilku dniach odpoczynku wylecieć na kolejne zgrupowanie.

Zapewne kalendarz nadal ustalacie. Ale na dzień dzisiejszy, w jakich zagranicznych wyścigach będzie można Was zobaczyć?

– Sezon na pewno rozpoczniemy  wyścigiem Tour de Langkawi (23.01-01.02), w lutym  Tour of South Africa (19-26.02), Vuelta a Andalucia  Ruta Ciclista del Sol (20-24.02), Clasica de Almeria (27.02), a następnie Vuelta Ciclista Murcia a la Region de Murcia (04-06.03),

Proszę powiedzieć czy dalej będziecie się ścigać na tym sprzęcie, co obecnie czy w nowym sezonie będą jakieś zmiany związane ze sprzętem.

– Na sezon 2011 firma Merida zaprojektowała dla nas specjalne ramy z nową kolorystykę. Rowery będą na osprzęcie Shimano Dura Ace i  kołach DT.

Czego można Wam życzyć w nowym roku?

– Połamania kół oraz zwycięstwa w Tour de Pologne.

To tego Wam życzę, serdecznie dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Marek Bala

Foto:Robert Słupik