Alberto Contador podtrzymuje swoją niewinność i czeka na werdykt w sprawie pozytywnego wyniku na Clenbuterol w Tour de France 2010. Hiszpański zawodnik skrytykował swój były zespół Astana za brak wsparcia, gdy ogłoszono wyniki feralnego testu.

“Ludzie nie rozróżniają pięciu piktogramów Clenbuterolu od innych gorszych substancji“, powiedział Contador dla ABC.es.Ja nie wygrałem Touru z powodu pięciu piktogramów Clenbuterolu. Byłem testowany co sześć dni w ciągu roku, w domu, na wyścigach, podczas treningów. Zawsze byłem kontrolowany i zawsze byłem czysty. I przez te lata kiedy regularnie odnosiłem sukcesy, nie było żadnych skoków formy”, broni się El Pistorelo.

Contador w tym tygodniu był na swoim pierwszym zgrupowaniu nowego zespołu SaxoBank. Duńska ekipa tradycyjnie wybrała się na kanaryjską Fuerteventurę.

Trzykrotny zwycięzca Tour de France wyraził swoje niezadowolenie z byłego zespołu, Astana twierdząc że Kazachowie nie zapłacili mu za ostatnie dwa miesiące.

“Po wygraniu dla nich dwóch Wielkich Tourów Giro i Vuelty, nawet nie wydali oświadczenia w którym wyrazili by swoje wsparcie“, skarży się Contador. “W dodatku od września nie dostaje pensji”.

Wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie wydany wyrok w sprawie Contadora. Śledztwo jest obecnie w rękach komisji dyscyplinarnej, działającej przy Hiszpańskim Związku Kolarskim.

“Nadal uważam siebie za przykład ofiary niejasnych przepisów”, powiedział Contador. Zawodnik również przyznaje, że bronienie się przed zarzutami źle wpływa na jego zdrowie. “Straciłem dużo włosów na skutek stresu. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie przespałem spokojnie żadnej nocy”.

Foto: www.corvospro.com