Andy Schleck wskazał swojego brata Franka na czynnik, który kosztował go przegraną w Tour de France. Przypomnijmy, że jego starszy brat z powodu kraksy musiał wycofać się już po 3. etapie. Luksemburski zawodnik powiedział także, że nie rozumie dlaczego jego przyjaźń z Alberto Contadorem jest tak bardzo kontrowersyjna.
„Każdy mnie pyta, gdzie i kiedy przegrałem Tour” powiedział młody Schleck dla L’Equipe w Curaçao, gdzie brał udział w wyścigu Amstel razem z bratem. „Na to ja odpowiadam: wtedy gdy Frank wycofał się z wyścigu”.
„Od tego wydarzenia nie byłem do końca sobą, nie miałem takiej pewności na podjazdach jak zawsze. Bez brata ciężko myśleć o mojej wygranej w Tourze”.
Andy Schleck potwierdził swoje poparcie dla Alberto Contadora, podkreślając ich przyjaźń i stwierdzając ,że nie będzie czuł się jak zwycięzca Tour de France, gdy Hiszpan zostanie ostatecznie ukarany za pozytywny wynik badania na Clenbuterol.
„Nie rozumiem, dlaczego nasza przyjaźń z Alberto Contadorem została tak bardzo skrytykowana„, powiedział Andy. „To nie zmieni moich decyzji i stylu jazdy który pokazałem na Tour de France.
„Jednakże, po incydencie w Bagnères-de-Luchon, byłem bardzo zaskoczony. Alberto zadzwonił do mnie po rozdmuchaniu całej tej afery”.
W 2009 roku Contador był na Karaibach razem ze Schleckami aby wystartować w Amstel Curaçao Race, ale tym razem jest w swoim domu w Hiszpanii gdzie czeka na wyrok w swojej sprawie. Niemniej jednak dwaj najlepsi kolarze z Tour de France pozostali w bliskim kontakcie.
„Kilka dni temu wysłał do nas wiadomość ze zdjęciem ogromnej ryby, którą złapał w pobliżu jego domu”, kończy Andy.






