Kierownik zespołu Katusha, Andrei Tchmil ma nadzieję przekonać Mario Cipolliniego, aby ten rozpoczął współpracę z zespołem w charakterze doradcy technicznego. Belg ukraińskiego pochodzenia chce stworzyć jak najlepsze warunki dla swoich zawodników w 2011 roku.

Hiszpan Joaquim Rodriguez znalazł się na szczycie światowego rankingu UCI, Filippo Pozzato jest uważany za jedną z największych gwiazd tego sportu, ale Tchmil nie jest zadowolony z wyników swojego zespołu w sezonie 2010. Ekipa wygrała 20 wyścigów, ale zaprzepaściła szansę na sukces w kilku największych imprezach.

„W ciągu roku było kilka wspaniałych, jak i złych chwil. Ale wyniki pokazują, że wciąż czegoś nam brakuje” powiedział dla Gazzetta dello Sport.

„To co udało nam się osiągnąć do tej pory jest pocieszające, ponieważ zbudowaliśmy nasz zespół od podstaw. Ale swoją pracę chcemy wykonywać jeszcze lepiej i wygrać jeszcze więcej wyścigów. Potrzebujemy wsparcia, mentora takiego jakim jest Cipollini”.

Tchmil ścigał się z Cipollinim w zespole MG-Bianchi w 1992 i 1993r. i wie, że popularny “Playboy”, były mistrz świata i zwycięzca wyścigu Mediolan-San Remo jest perfekcjonistą.

“Chciałbym kogoś w zespole, kto może wytłumaczyć i wskazać błędy jakie popełnia Pozzato,” wyjaśnia Tchmil.

On ma klasę i talent, ale nadal czegoś mu brakuje. Wydaje się, że to mało, ale moim zdaniem właśnie ten czynnik sprawia, że nie wygrywa wielu wyścigów, brak mu również determinacji. Boli mnie, że Pippo marnuje tyle szans, bo ja sam byłem agresywnym zawodnikiem. Wiedziałem, że zwycięstwo nie przychodzi za darmo i nie można wymyślać wymówek w razie niepowodzenia.”