Ivan Basso (Liquigas-Doimo) pochwalił swojego kolegę z drużyny, Vincenzo Nibalego za zwycięstwo w Vuelta a España. Włoch jednocześnie podkreślił, że duet może nadal pracować razem jako wiceliderzy zespołu w przyszłym sezonie.

“Nigdy nie traktuje Nibalego jako rywala z zespołu, ponieważ byłbym przegrany już na samym początku. W ciągu najbliższych kilku lat, bardzo poprawił się w wysokich górach, ja za to pracuję nad techniką zjeżdżania, ” przyznaje Basso w rozmowie dla  La Gazzetta dello Sport.Vincenzo jest przyszłością włoskiego kolarstwa, i jestem jego wielkim fanem. Jeśli tylko zechce, mogę mu pomóc.”

Basso przyznał również, że Nibali spoglądał na niego z nieufnością, kiedy po raz pierwszy przybył do Liquigasu w 2008 roku. Basso dołączył do drużyny po odbyciu zawieszenia za udział w Operación Puerto, kiedy przyznał się do posiadania i zażywania środków dopingującym pod okiem dr Eufemio Fuentesa.

“Myślę, że Nibali miało bardzo negatywny stosunek do mnie. Nie patrzył na mnie przyjaznym wzrokiem i czułem, że nie jest zadowolony z mojego przybycia “, powiedział Basso. “Potem, stopniowo, krok po kroku nasze relacje się ocieplały. Obdarzył mnie zaufaniem i staliśmy się przyjaciółmi. Zauważyłem, że zaczął być radosny w moim towarzystwie, pytał mnie o różne rzeczy i słuchał uważnie moich odpowiedzi.”

Czerwona koszulka Nibalego wywalczona w Vuelcie oznacza, że Liquigas-Doimo zdobył dwa z trzech Grand Tourów w sezonie. Przypomnijmy, że Basso wygrał Giro d’Italia w maju, kiedy Nibali był trzeci. Para nadal będzie ścigać się razem w przyszłym sezonie, jednak Basso nie chce na razie mówić kto jakie funkcję będzie pełnić podczas Giro, ale mówi o tym że największe wyścigi będą rozdzielone pomiędzy liderami Liquigasu.

“Przede wszystkim chciałbym poinformować Vincenzo, że cieszę się z tego niezwykłego sezonu, jednak niedługo musi sam zrozumieć jakie są jego cele na przyszły sezon. On musi posłuchać swoich marzeń i skupić się na tym gdzie zabije jego serce.