Mark Cavendish (HTC-Columbia) odniósł swoje trzecie zwycięstwo w tegorocznej odsłonie wyścigu Vuelta a Espana. Brytyjczyk wygrywając finisz z grupy, pokonał Juana-Jose Haedo (Team Saxo Bank) oraz Manuela Cardoso (Footon-Servetto). Liderem pozostał Vincenzo Nibali (Liquigas-Doimo).

Osiemnasty, całkowicie płaski etap prowadził z Valladolid do Salamanci (148,9 km).

Chwilę po starcie, na czele pojawiła się 8 osobowa grupka w składzie: Dominik Roels (Team Milram), Alberto Benitez (Footon-Servetto), Juan Javier Estrada (Andalucia-Cajasur), Jose Toribio (Andalucia-Cajasur), Pablo Urtasun (Euskaltel-Euskadi), Alexandre Pichot (Bbox Bouygues Telecom), Daniele Pietropolli (Lampre-Farnese Vini) oraz Olivier Kaisen (Omega Pharma-Lotto).  Współpraca w ucieczce nie układała się najlepiej, co potwierdza maksymalna przewaga jaką zdołali wypracować harcownicy, która wynosiła nieco ponad 2 minuty.

Odjazd został schwytany 11 km przed kreską. Chwilę potem na solowy atak zdecydował się Philippe Gilbert (Omega Pharma-Lotto). Belg został dogoniony 5 km przed metą.

Na bardzo dobrej pozycji do finiszu znalazł się Wouter Weylandt, głównie dzięki dobrej pracy jego ekipy Quick-Step. Po raz kolejny ze znakomitej strony pokazał się człowiek od czarnej roboty Cavendisha, Matthew Goss. Australijczyk tak znakomicie wyprowadził Brytyjczyka, że sędziowie finiszu postanowili doliczyć drugiemu Haedo sekundę, do zwycięskiego Cavendisha… Trzecie miejsce dla Manuela Cardoso.

W generalce bez większych zmian. Na prowadzeniu Nibali przed Ezequielem Mosquerą (Xacobeo-Galicia) oraz Peterem Velitsem (HTC-Columbia).