Mirco Lorenzetto (Lampre)  wygrał 4. etap Tour de Pologne. Włoch po emocjonującej końcówce na rundach w Cieszynie pokonał swojego klubowego kolegę, Grega Bole oraz Alessandro Ballana (BMC-Racing). Zwycięstwo Włocha dało mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Najlepiej z Polaków pojechał Marek Rutkiewicz (Polska-BGŻ).

Kolarze mieli do pokonania pierwszy trudniejszy etap w tegorocznym TdP z Tychów do Cieszyna, o długości 180 km. Na dzisiejszym odcinku na kolarzy czekały trzy lotne premie Fiata (17, 130 i 156 km), ostatnia z nich rozegrana została w czeskim Cieszynie. Nie zabrakło również gór, i to tych poważnych, znalazły się cztery górskie premie: Przełęcz Koniakowska (92 km), Kubalonka (105 km) Zameczek (122 km) oraz Cieszyn (160 km).

Na początku etapu kolarze dyktowali bardzo szybkie tempo. Spowodowane było to licznymi próbami ataków. Podczas 1 godziny rywalizacji, kolarze pokonali aż 52 kilometry ! Chwilę później, odpuszczona została ucieczka dnia w składzie: Cameron Meyer (Garmin-Transitions), Johny Hoogerland (Vacansoleil) oraz Dominique Rollin (Cervelo).

Ucieczka na pierwszej tego dnia premii górskiej na Przełęczy Koniakowskiej miała 5:45 przewagi. Najlepszy okazał się Dominique Rollin przed Hooreglandem oraz Meyerem. Na kolejnym podjeździe pod Kubalonkę, odpadł Kanadyjczyk z Cervelo pozostawiając na placu boju już tylko Hoogerlanda oraz Meyera, którzy utrzymywali ponad 5 minutową przewagę.

Premię górską Turonu wygrał Holender, przed Australijczykiem. Na ostatnim poważnym podjeździe pod Zameczek w peletonie pojawiło się już szybsze tempo a „sprawdzać” zaczęli się m.in. Sylwester Szmyd (Liquigas), Marek Rutkiewicz (Polska-BGŻ) oraz Alessandro Ballan. Jednak na zjeździe grupa z powrotem się zjechała. Tymczasem na czele dwójka Hoogerland, Meyer miała już nieco ponad minutę przewagi.

Jak można było się domyśleć, dwójka została doścignięta, a peleton wjechał na bardzo ciężkie i ciekawe rundy w Cieszynie. Na jednym okrążeniu znajdowały się dwa sztywne podjazdy, jeden dłuższy około 3 kilometrowy na którym zlokalizowana była górska premia Turonu oraz drugi, na którym była brukowa kostka i prowadził do mety. Te dwa wzniesienia spowodowały, że końcówka była bardzo emocjonująca. Kolarze w sumie mieli do pokonania trzy rundy po 7 km.

Na pierwszej rundzie zaatakował Jarosław Marycz (SaxoBank) wraz z Marco Marcato (Vacansoleil). Dwójka bardzo dobrze współpracowała i osiągnęła nawet 30 sekund przewagi. Niestety na podjeździe osłabł Marycz, pozostawiając Włocha. Marcato bardzo dzielnie się trzymał i dojechał do końca 2 okrążenia na którym… podniósł ręce do góry w geście zwycięstwa. Jednak zawodnicy mieli jeszcze jedno finałowe okrążenie. Zawiedziony Włoch poczekał na resztę zawodników.

Na przedostatnim podjeździe bardzo aktywy był Michał Gołaś (Vacansoleil) oraz  faworyci wyścigu: Alessandro Ballan, Marek Rutkiewicz, Sylwester Szmyd oraz Pablo Lastras (Caisse d’Epargne). Ostatnia dwójka zyskała nawet kilkanaście metrów przewagi, jednak zostali doścignięci na zjeździe. Finałowy podjazd po kostce brukowej to popis kolarzy Lampre. Grega Bole pociągnął od samego dołu, na jego kole czaił się Mirco Lorenzetto. Przewaga była na tyle duża, że dwójka zawodników nie została już doścignięta. Trzeci był Alessandro Ballan. Marek Rutkiewicz 10, a Sylwester Szmyd 26.

W klasyfikacji generalnej na czoło wysunął się Mirco Lorenzetto, który o 7 sekund prowadzi nad Gregiem Bole. Ballan do swojego rodaka traci 8 sekund. Najlepiej z Polaków plasuje się Rutkiewicz, który jest 13. i traci 13 sekund do kolarza Lampre. Taką samą stratę ma Sylwester Szmyd, Jacek Morajko oraz Tomasz Marczyński (obaj Polska-BGŻ).

Pełne wyniki 4 etapu > tutaj

Foto: Robert Słupik (naszosie.pl)

Mirco Lorenzetto (Lampre – Farense Vini) wygrał 4. etap Tour de Pologne. Włoch po emocjonującej końcówce na rundach w Cieszynie pokonał swojego klubowego kolegę, Grega Bole oraz Alessandro Ballana (BMC-Racing).