Andy Schleck (SaxoBank), wygrał 17. etap wyścigu Tour de France. Razem z Andym na mecie zameldował się Alberto Contador (Astana). Trzeci był Joaquin Rodriguez (Team Katusha). Contador pozostał liderem.

Kolarze musieli zmierzyć się z arcytrudnym etapem z Pau na mityczny podjazd, Col du Tourmalet. Po raz pierwszy w tegorocznej edycji wyścigu (po za prologiem), kolarze nie zmagali się z ponad 30 stopniowym upałem, a na trasę spadł deszcz.

Chwilę po starcie zaatakowała grupka w składzie: Marcus Burghardt (BMC Racing Team), Edvald Boasson Hagen (Sky), Remi Pauriol (Cofidis), Kristjan Koren (Liquigas), Juan Antonio Flecha (Sky), Alexandr Kolobnev (Katusha) i Ruben Perez (Euskaltel). Na pierwszej górskiej premii Côte de Renoir (kat 4; 13,5 km; 2,2 km; 6%) różnica wynosiła 3:16.

Z peletonu zaatakował Ignatas Konovalovas, a na jego kole pojawił się lider ekipy Litwina, Carlos Sastre (Cervelo). Na kolejnym wzniesieniu, Col de Marie-Blanque (kat 1; 56,5 km; 9,3 km; 7,6%) dwójka traciła do czołówki 3:55, natomiast peleton do prowadzącej grupki tracił już 9:10.

Niestety Sastre oraz jego „Gregario” schwytani zostali jeszcze przed rozpoczęciem finałowego podjazdu pod Tourmalet. (kat H; 2115 m n.p.m.; 18,6 km; 7,5%). Tempo w peletonie dyktować zaczęła ekipa Liquigas, i z przodu ujrzeliśmy Sylwestra Szmyda. Polak pomagał Romanowi Kreuzigerowi (Liquigas), który walczy o pierwszą 10. Touru.

Na 10 km przed szczytem, do akcji wkroczyli dwaj wielcy tego wyścigu: Andy Schleck oraz Alberto Contador. Reszta stawki praktycznie nie zareagowała na skok Luksemburczyka. Dwójka zaczęła szybko zdobywać przewagę, oraz połykać kolejnych zawodników, którzy odpadali od powstałej na początku etapu grupki. Jako ostatni, schwytany został Alexandr Kolobnev. W następnej grupce jechali: Denis Menchov (Rabobank), Jurgen Van den Broeck (Omega Pharma), Samuel Sanchez (Euskaltel), Joaquin Rodriguez (Katusha), Roman Kreuziger (Liquigas), Ryder Hesjedal (Garmin), Robert Gesink (Rabobank) i Chris Horner (RadioShack).

Tak z przodu, jak i z tyłu nic się nie działo. Totalna nuda. Schleck z Contadorem pogodzeni z tym, że wszystko rozstrzygnie się na czasówce, a i Menchovowi oraz Sanchezowi nie spieszno było do walki o 3. miejsce w „Wielkiej Pętli”.

Jedyną pobudką był atak Contadora, na około 6 kilometrów przed metą, jednak Schleck nie dał się zaskoczyć i szybko złapał koło Hiszpana.

Ostatecznie bez walki, zwycięstwo na etapie przypadło Schleckowi, zaraz za nim przyjechał Contador. Z grupki pościgowej zaatakował Rodriguez, co dało mu 3. pozycję.

Sylwester Szmyd przyjechał dziś na 28 pozycji, ze stratą 5:42 do Schlecka.

Pełne wyniki 17 etapu > tutaj