Sergio Paulinho wygrywając 179 kilometrowy etap z metą w Gap, stał się czwartym Portugalczykiem który wygrał etap w Tour de France. Poprzedni zwycięzcy z tego kraju to Joaquim Agostinho (cztery razy w latach 1969 i 1979), Paulo Ferreira (w 1984) i Acacio Da Silva (trzykrotnie w latach 1987 i 1989).

To jest najważniejsze zwycięstwo w mojej karierze” powiedział 30-letek, który stał się wielką niespodzianką, gdy zdobył srebrny medal olimpijski w 2004 r. w Atenach, tuż za Paolo Bettinim. “Wygrany etap w Tour de France to marzenie każdego kolarza i wreszcie udało mi się to spełnić. Jest to dla mnie bardziej prestiżowe niż medal olimpijski.”

“Chciałem zadedykować to zwycięstwo mojej córeczce Beatriz, która ma zaledwie osiem miesięcy.”

Wasili Kiryjenka (Caisse d’Epargne) był faworytem tego sprintu, ponieważ jako były mistrz świata w wyścigu punktowym na torze jest teoretycznie szybszy niż Paulinho, ale jak to bywa w kolarstwie, stało się inaczej. “Starałem się cały czas na niego patrzeć, kiedy był obok mnie. Sprint miałem pod kontrolą.” opowiada Paulinho.

To zwycięstwo jest bardzo ważne dla zespołu, jak i również dla mnie” mówi kolarz.  “Szukaliśmy swojej chwili. Mieliśmy pecha w pierwszym tygodniu, mam nadzieję, że dzisiejsze zwycięstwo przyniesie dobre morale dla zespołu. Samopoczucie Lance`a Armstronga jest już również dobre. Miał pecha, ale gdyby nie to, mógł walczyć o zwycięstwo w Tourze.”