Wczoraj jak wszyscy podejrzewali etap w końcówce nie był spokojny i przyniósł już miedzy najlepszymi pewne roszady w generalce.

Ja bawiłem się extra, potrenowałem jazdę na bruku i trochę poczułem jakbym leciał Roubaix. Natomiast walczący o najlepsze miejsca w generalce nie mogą powiedzieć tego samego. Z pewnością jest więcej głosów, że takie etapy nie mają sensu na Wielkich Tourach. Toury raczej powinny rozgrywać się na etapach górskich niż na brukach z Roubaix wziętych.

Ivan i Roman stracili, ale dojechali cało. Spokojnie, nie przejechaliśmy jeszcze żadnej góry a Ivan mówi, że byłby niespokojny gdyby te dwie minuty stracił w Morzine a nie wczoraj.

Poprzedni artykułSkład CCC Polsat na Górskie Mistrzostwa Polski
Następny artykułAlessandro Petacchi:”Nadal chcę wygrywać”
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze