Jarku, jak wrażenia po prologu i pierwszym etapie Dauphine Libere ? Na prologu byłeś 37, tracąc 24 sekundy do Contadora.

Z jednej strony można powiedzieć, że to tylko 24 sekundy do Contadora, ale obiektywnie patrząc to aż 24 sekundy na niespełna 7 kilometrowej trasie. Jechałem nieco zblokowany, dlatego nie uważam tego wyniku za udany występ, miejmy nadzieje że z etapu na etap będzie mi sie kręciło coraz lepiej.

Wczoraj mocno goniliście ucieczkę, ale w pewnym momencie odpuściliście sobie. Skąd ta nagła zmiana taktyki ?

Tak, gdy ucieczka wypracowała ponad 10 minut przewagi, zaczęliśmy nadawać tempo w peletonie. Przewaga powoli topniała, jednak czekaliśmy aż inne ekipy także wydelegują chociaż po jednym zawodniku, aby pomóc w doścignięciu ucieczki, tak sie jednak nie stało, dlatego postanowiliśmy spasować.

Jutro na trzecim etapie jest dość długa czasówka (49 km), Ty z czasem radzisz sobie bardzo dobrze. Czego możemy się spodziewać po Twoim występie?

Sam jestem ciekaw jak to będzie, bo jeszcze nigdy nie jechałem tak długiej czasówki, dlatego będzie to dla mnie dobra okazja aby sie sprawdzić na takim dystansie, w kontekście zbliżających sie mistrzostw kraju, na których mamy porównywalny dystans.

Jaka jest taktyka Waszej ekipy ? Jedziecie dla J.J. Haedo ?

Haedo jest typowym sprinterem, a patrząc na profil trasy całego wyścigu, to można powiedzieć, ze tylko dzisiejszy etap jest “pod niego”. Na kolejnych etapach napewno sprinterzy nie włącza sie do walki o zwycięstwo.

Możesz nam zdradzić swoje plany startowe na dalszą część sezonu ? Pojedziesz w Mistrzostwach Polski.  A w Tour de Pologne ?

Napewno pojawię sie na Mistrzostwach Polski, po których mam zaplanowaną przerwę. A planu na resztę sezonu jeszcze nie znam, ale mam nadzieje ze pojawię sie na TdP.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Dziękuję i pozdrawiam.

Rozmawial Marek Bala