Andre Greipel ogłosił, że wraz z końcem sezonu zamierza uwolnić się z cienia Marka Cavendisha. Powiedział, że chce jeździć w zespole, w którym będzie mógł realizować swoje ambicje.

Niemiecki sprinter nie spodziewa się trudności z odnalezieniem nowego zespołu “Moje zwycięstwa mówią same za siebie. Myślę, że jestem obiektem zainteresowań wielu zespołów”- powiedział Greipel.

Greipel wygrał już w tym sezonie jedenaście wyścigów. Więcej, niż ktokolwiek inny w peletonie. Wygrał trzy z sześciu etapów w Tour Down Under, a także koszulkę punktową i klasyfikację generalną. Niedawno wygrał pięć z ośmiu etapów w Tour of Turkey, w tym otwierającą wyścig jazdę indywidualną na czas z metą pod górę. Przypominamy, że na tym etapie trzeci był Maciej Bodnar.

W zeszłym sezonie, Greipel wygrał 20 wyścigów. W zespole był jednak Mark Cavendish, który zwyciężał 23 razy. W tym sezonie Mark ma tylko jedno zwycięstwo na swoim koncie, a i tak oskarżył niedawno Andre o to, że wygrywa wyłącznie w zawodach małej rangi. Graipel skomentował to w ten sposób: “Jeśli pozwolono by mi na start w większych wyścigach, to bym tam udowodnił, że jestem jednym z najszybszych sprinterów na świecie”.

W przyszłym miesiącu Andre wystartuje w Giro d’ Italia a Mark Cavendish w Tour of California. Starszy zawodnik po raz kolejny ma jednak nadzieję na start w Wielkiej Pętli. Nigdy tam jeszcze nie był i stwierdza ” Mam już 27 lat i nie mogę czekać w nieskończoność”, po czym dodaje “W każdej drużynie chciałbym być wystawiony na Tour de France”.

Stało się bardziej, niż oczywiste, że HTC-Columbia nie będzie prowadzić zarówno Greipela i Cavendisha w 2011 roku. Manager ekipy Rolf aldag stwierdza, że Mark nie będzie pomocnikiem.”Mamy z nim umowy na następny sezon”- powiedział. “Ale będziemy robić wszystko, aby zachować Andre w naszym zespole”.

Foto: www.corvospro.com