Kontuzja odsunie Edvalda Boassona Hagena od treningów w ciągu kilku najbliższych dni. Utalentowany Norweg nabawił się zapalenia ścięgna Achillesa.

Po udanym początku sezonu, młody kolarz musi przerwać treningi, choć ma nadzieję, że zdąży odzyskać pełnię zdrowia do niedzieli, gdyż wtedy ma się odbyć wyścig Gandawa – Wevelgem. Boasson Hagen ma bronić tytułu z zeszłego roku, więc bardzo mu zależy na starcie.

Już w miniony weekend, podczas wyścigu Milan – San Remo, Boasson narzekał na ból ścięgna. W tym sezonie Norweg już miał problemy ze zdrowiem – podczas Tour of Oman, pojawił się kłopot z żołądkiem, mimo to nie wycofał się, i zajął świetne drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Zawodnik chce jak najszybciej powrócić do treningów, choć jak sam przyznaje, przerwy wynikłej z kontuzji nie będzie już w stanie nadrobić.„To nie jest poważna kontuzja, ale to bardzo irytujące, bo w momencie, kiedy powinienem trenować, muszę kilka dni odpuścić. Gdyby nie ta przerwa, na pewno byłbym dobrze przygotowany na belgijski klasyk”, zdradza młody Norweg.

Sukcesy tego młodego zawodnika potwierdzają jego klasę, mimo młodego wieku jest w stanie wygrać z elitą światowego kolarstwa. W zeszłym roku pokonał Aleksandra Kuschynskiego na trasie wyścigu Gandawa – Wevelgem. Niestety, w tym roku kontuzja może przeszkodzić Hagenowi w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. Mimo wszystko, będzie on jednym z najpoważniejszych kandydatów do zwycięstwa.

„Dotychczas nie rozmawiałem z szefostwem zespołu. Decyzję, co do mojego udziału w E3-Prijs Vlaanderen i w Gandawa – Wevelgem podejmiemy dopiero po moim przyjeździe do Belgii. Mam nadzieję, że pojadę przynajmniej w tym drugim, mimo, że to nie jest najważniejszy punkt mojego kalendarza w tym roku, chcę pojechać”, dodaje Boasson Hagen.

Galopente