“Dzisiaj w znacznie lepszych nastrojach wracaliśmy do hotelu, do tego o wiele mniej zmęczeni niż wczoraj, choć na etapie działy się przeróżne rzeczy które ciężko mi pojąć, zrozumieć a co dopiero opisać. Ale tak jak już napisałem wczoraj w tym roku ten wyścig rządzi się swoimi prawami i tak pewnie pozostanie do końca.

Dzisiaj znowu musieliśmy się troszkę napracować w końcówce wyścigu, nie chcieliśmy dopuścić do kolejnej groźnej sytuacji. Trochę inaczej rozegraliśmy końcówkę etapu, dzięki czemu Grabo był dzisiaj trzeci. Wczoraj napisałem, że nie mamy sprintera na pierwszą 3, sami widzicie jak dziwny w tym roku jest to wyścig :).

Jutro pewnie podobny scenariusz i ostatni długi etap, ale te następne, że krótsze nie znaczy że będą lżejsze. Pełna mobilizacja na sobotę która na pewno będzie decydującym dniem. Czy uda się odrobić 3 min nad aktualnym liderem, powiem szczerze że będzie ciężko, ale zobaczymy, bo ta góra jest naprawdę ciężka.”

Źródło: www.huzarski.pl