Holenderska ekipa Skil-Shimano osiągnęła porozumienie z Fumiyukim Beppu, dzięki któremu Japończyk może odejść do RadioShack.

Beppu zgodził się wpłacić Skil-Shimano równowartość swojej ubiegłorocznej pensji. Teraz już spokojnie może trenować z zespołem RadioShack.

Problemy Beppu zaczęły się kiedy podpisał kontrakt z drużyną Armstronga, mając jednocześnie obowiązującą umowę z Skil-Shimano. Japończyk widniał już w oficjalnym składzie RadioShack na sezon 2010. Na początku stycznia Beppu opuścił zgrupowanie amerykańskiej drużyny aby wyjaśnić całe zamieszanie.

Jak wynika z ugody, którą osiągnęły obie strony, Beppu musi oddać swojemu dotychczasowemu pracodawcy, równowartość rocznej pensji, którą zarobił w ostatnim sezonie.

W oświadczeniu, wydanym przez Skil-Shimano możemy przeczytać: ”Zaoferowaliśmy Beppu opcję, dzięki której może rozwiązać swój kontrakt z naszą drużyną , poprzez wypłacenie, rekompensaty swojemu dotychczasowemu  pracodawcy.”

Już właściwa drużyna Beppu, RadioShack poinformowała, że Japończyk stawi się na rozpoczynającym się w czwartek, obozie treningowym w hiszpańskim Calpe.

Jest wiele innych podobnych spraw, zawodników którzy przenoszą się do innych drużyn chociaż mają obowiązujące kontrakty np. przenosiny Bena Swifta do Katushy oraz Bradleya Wigginsa do Team Sky pokazują, że to początek problemu, na który trzeba zwrócić uwagę. Prezydent UCI, Pat McQuaid zapowiedział, że zajmie się regulacją przepisów transferowych.

W lipcu zeszłego roku Beppu stał się jednym z pierwszych Japończyków którzy ukończyli Tour de France. Wraz ze swoim rodakiem, Yukiyą Arashiro (Bouygues Telecom) kolarze przekroczyli metę „Wielkiej Pętli” w Paryżu.