Philippe GilbertBelg reprezentujący barwy Silence Lotto, Philippe Gilbert pokonując na finiszu Toma Boonena (Quick Step) oraz Boruta Bozica (Vacansoleil), po raz drugi z rzędu został triumfatorem wyścigu Paris-Tours.

W czwartek Gilbert wygrał mocno obsadzony wyścig GP Peccioli-Coppa Sabatini. Tym razem okazał się najlepszy na trasie 103 edycji wyścigu Paris-Tours, który liczył 230 kilometrów.

Niedzielne ściganie rozpoczęło się od ataku na 25 kilometrze. Wśród uciekinierów  jechali: Martin Elmiger, Cédric Pineau (obaj AG2R La Mondiale), Mathieu Ladagnous (Française des Jeux), Damien Gaudin (Bbox), Jean-Luc Delpech (Bretagne), Jonathan Thiré (Auber 93), Mathew Hayman (Rabobank), Aart Vierhouten (Vacansoleil), Tom Veleers (Skil-Shimano) oraz Laszlo Bodrogi (Katusha).

Grupa dziesięciu zawodników po pokonaniu 132 kilometrów wypracowała przewagę 7:15 nad peletonem. Jednak mocno pracujące zespoły Silence Lotto oraz Quick Step zniwelowały stratę do 52 sekund na 30 kilometrów przed metą.

Dwanaście kilometrów przed metą, kiedy peleton jechał już razem, zaatakował Tom Veleers (Skil-Shimano), który trzy kilometry dalej został doścignięty przez czwórkę zawodników, a byli to: Tom Boonen (Quick Step), Borut Bozic (Vacansoleil), Greg Van Avermaet (Silence) i Philippe Gilbert (Silence Lotto).

Na jednym z finałowych wzniesień z czołówki odpadł Van Avermaet, a z peletonu atakował Filippo Pozzato (Team Katusha).

Na ostatnim kilometrze prowadził Bozic, za nim jechał Boonen, a z tyłu przyczajony Gilbert. Trójka miała na tyle bezpieczną przewagę, że jasne było, iż finisz rozegra się między nimi. Na 400 metrów przed metą zza pleców Boonena i Bozica wyskoczył Gilbert. Bozic “puścił koło”, a Boonen nie wytrzymał tempa Gilberta i ostatecznie zajął drugie miejsce.

Pełne wyniki Paris-Tours 2009 > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry (finisz 8:15 – 8:35):