Jacek MorajkoJuż w najbliższą sobotę czołowi polscy kolarze wezmą udział w kończącym sezon 2009 wyścigu Chrząstawa Felt Cup, w którym do rywalizacji z nimi stanąć może każdy z uczestników. – Oprócz siły i wytrzymałości liczyć będzie się technika jazdy w terenie. Będziemy walczyć, ale nie zdziwiłbym się wcale jak by wyścig ten wygrał kolarz nie posiadający licencji zawodowej – mówi zapowiadający swój udział w wyścigu Jacek Morajko słynący z umiejętności jazdy po górach reprezentant Polski na ostatnich mistrzostwach świata.

Ostatnie 6 lat spędził Pan w Portugalii i był to Pana pierwszy sezon w Polsce po dłuższej przerwie. Jak oceni Pan mijający rok w Pana wydaniu i poziom polskiego kolarstwa?
– Pierwszy rok ścigania w Polsce muszę uznać za bardzo udany. Triumfowałem w klasyfikacji górskiej prawie wszystkich wyścigów w których brałem udział i wygrałem królewski etap w jednym z największych wyścigów w Polsce – Szlakiem Grodów Piastowskich. Oprócz tego stawałem na drugim stopniu podium w klasyfikacji generalnej Małopolskiego Wyścigu Górskiego oraz Pomerania Tour.  Do udanych mogę zaliczyć tez występ na Tour de Pologne. Poziom polskiego kolarstwa jest moim zdaniem wysoki a oceniam to po naszym dobrym występie podczas  Tour de Pologne, gdzie nawiązaliśmy walkę z najlepszymi na świecie przygotowując się do niego tylko poprzez starty w polskich imprezach.
Jak oceni Pan występ w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym?
– Muszę przyznać, że nie był to udany występ. Nie byłem w odpowiedniej formie do tego wyścigu, ale twierdzę że jesteśmy w stanie stworzyć drużynę, która powalczy w tego typu imprezach.

Po mistrzostwach Świata zdecydował się Pan  zakończyć sezon w wyścigu Chrząstawa Felt Cup, dlaczego wybrał Pan wyścig organizowany przez braci Bodnar?
– Zawsze z przyjemnością startuję w tego typu zawodach. Będzie to mój drugi start w Chrząstawie i jeśli będzie to impreza zorganizowana podobnie jak w zeszłym roku to nawet będąc w Portugalii zafundowałbym sobie przelot i stanął na starcie tego maratonu. Poza tym myślę, że jest to wspaniała impreza i naprawdę warto wystartować i zmierzyć swoje siły w tak doborowym towarzystwie.

Jak ocenia Pan swoje szanse w tak nietypowym wyścigu, w którym obok kolarzy zawodowych na starcie staną zawodnicy bez licencji?
– Mimo, że jesteśmy kolarzami zawodowymi to jednak nasza specjalizacja rożni się od tej z maratonów MTB. Wydaje mi się, że nie tylko siła i warunki fizyczne pozwolą wygrać taki wyścig. Oprócz siły i wytrzymałości liczy się tu technika jazdy w terenie. Będziemy walczyć, ale nie zdziwiłbym się wcale jak by wyścig ten wygrał kolarz nie posiadający licencji zawodowej.

więcej informacji na www.bodnar-brothers.pl
rozmawiał: Pawel Krygier

Foto: naszosie.pl

Już w najbliższą sobotę czołowi polscy kolarze wezmą udział w kończącym sezon 2009 wyścigu Chrząstawa Felt Cup, w którym do rywalizacji z nimi stanąć może każdy z uczestników. – Oprócz siły i wytrzymałości liczyć będzie się technika jazdy w terenie. Będziemy walczyć, ale nie zdziwiłbym się wcale jak by wyścig ten wygrał kolarz nie posiadający licencji zawodowej – mówi zapowiadający swój udział w wyścigu Jacek Morajko słynący z umiejętności jazdy po górach reprezentant Polski na ostatnich mistrzostwach świata.

Ostatnie 6 lat spędził Pan w Portugalii i był to Pana pierwszy sezon w Polsce po dłuższej przerwie. Jak oceni Pan mijający rok w Pana wydaniu i poziom polskiego kolarstwa?


– Pierwszy rok ścigania w Polsce muszę uznać za bardzo udany. Triumfowałem w klasyfikacji górskiej prawie wszystkich wyścigów w których brałem udział i wygrałem królewski etap w jednym z największych wyścigów w Polsce – Szlakiem Grodów Piastowskich. Oprócz tego stawałem na drugim stopniu podium w klasyfikacji generalnej Małopolskiego Wyścigu Górskiego oraz Pomerania Tour. Do udanych mogę zaliczyć tez występ na Tour de Pologne. Poziom polskiego kolarstwa jest moim zdaniem wysoki a oceniam to po naszym dobrym występie podczas  Tour de Pologne, gdzie nawiązaliśmy walkę z najlepszymi na świecie przygotowując się do niego tylko poprzez starty w polskich imprezach.


Jak oceni Pan występ w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym?


– Muszę przyznać, że nie był to udany występ. Nie byłem w odpowiedniej formie do tego wyścigu, ale twierdzę że jesteśmy w stanie stworzyć drużynę, która powalczy w tego typu imprezach.


Po mistrzostwach Świata zdecydował się Pan  zakończyć sezon w wyścigu Chrząstawa Felt Cup, dlaczego wybrał Pan wyścig organizowany przez braci Bodnar?


– Zawsze z przyjemnością startuję w tego typu zawodach. Będzie to mój drugi start w Chrząstawie i jeśli będzie to impreza zorganizowana podobnie jak w zeszłym roku to nawet będąc w Portugalii zafundowałbym sobie przelot i stanął na starcie tego maratonu. Poza tym myślę, że jest to wspaniała impreza i naprawdę warto wystartować i zmierzyć swoje siły w tak doborowym towarzystwie.

Jak ocenia Pan swoje szanse w tak nietypowym wyścigu, w którym obok kolarzy zawodowych na starcie staną zawodnicy bez licencji?


– Mimo, że jesteśmy kolarzami zawodowymi to jednak nasza specjalizacja rożni się od tej z maratonów MTB. Wydaje mi się, że nie tylko siła i warunki fizyczne pozwolą wygrać taki wyścig. Oprócz siły i wytrzymałości liczy się tu technika jazdy w terenie. Będziemy walczyć, ale nie zdziwiłbym się wcale jak by wyścig ten wygrał kolarz nie posiadający licencji zawodowej.

więcej informacji na www.bodnar-brothers.pl


rozmawiał: Pawel Krygier