Michał Gołaś“Dziś ruszył Eneco Tour, a ja po kilkumiesięcznej przerwie razem z nim wróciłem do Beneluksu… choć jakoś wielce nie tęskniłem. Znów będzie nerwowo, trzeba będzie uważać na setki wysepek, rond i innych atrakcji. To nie to samo, co długie i szerokie polskie drogi. Chciałbym powalczyć na sobotnim i niedzielnym etapie, powinno być ciężej, więc może będę miał większą siłę przebicia w tym sprinterskim peletonie. Od TdP nie miałem okazji potrenować w górach, ale liczę, że za wiele nie straciłem i będzie przyzwoicie. Te okolice znam całkiem nieźle, więc trzeba w końcu skorzystać…”

Źródło: www.golas.blogs.rowery.org

Foto: Marek Bala (naszosie.pl)