Sapa MarcinWitam!

Dziś znów rzeź od startu, kraksa na podjeździe i trzydzieści sekund czekania, później grupetto z Cavendishem!

Na trzecim zjeździe mała wywrotka, przejechałem po kolarzu który przede mną nie wyrobił zakrętu, później dogoniliśmy dużą grupę, w której dojechałem do mety. Łatwo nie jest ale myślę, że do Paryża dojadę

Źródło: www.marcinsapa.blogspot.com

Foto: www.corvospro.com