p1030260Drugi etap wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich wygrał Jacek Morajko (Mróz), a Witecki został liderem.

Na trasie dzisiejszego etapu było aż sześć premii górskich. Trzy drugiej i trzy pierwszej kategorii.

Od początku etapu kolarze narzucili bardzo mocne tempo. Na 40 kilometrze od zasadniczej grupy oderwało sie 14 zawodników: Jarosław Rębiewski (CCC Polsat Polkowice), Wojciech Dybel (Mróz), Adam Sznitko (Legia Felt), Emiliano Donadello (Utensilnord), Georg Lausha (ELK Haus), Tomislav Danculovic (BK Loborika), Frantisek Kloucek (PSK Whirlpool Author), Wladislaw Borisow (Amore&Vita McDonald’s), Mateusz Taciak (Mróz), Miguel Rubiano Chavez (Centri della Caltzatura), Dariusz Rudnicki (DHL Author), Danilo Hondo (PSK Whirlpool Author) Ingmar Dassler (LKT Brandenburg) i Jehor Dementiew (ISD Sport Donieck).

Gdy rozpoczęły się podjazdy do czołówki z peltonu dołączyli: Tomasz Repiński (Legia-Felt) oraz Marek Rutkiewicz (DHL-Author), Mariusz Witecki (Mróz), Patrcik Sinkewitz (PSK Whirlpool Author), Jacek Morajko (Mróz Continental Team), Wolodymir Starczyk (Amore&Vita-McDonald’s) i Andrea Pagoto (Utensilnord).

Z tego mini peletonu non stop kolarze próbowali odjechać. Próba ta powiodła sie Taciakowi, Morajko, Witeckiemu, Rutkiewiczowi, Starczykowi oraz Pagoto, którzy na 20 kilometrów do mety wypracowali sobie minutę przewagi.

Praca w czołówce układała sie bardzo dobrze i sześciu kolarzy nie dało się dogonić aż do mety. Etap zwyciężył Jacek Morajko, a jego kolega z drużyny Mariusz Witecki założył złotą koszulkę lidera. To był dobry dzień dla Polaków.

Morajko i Witecki tak skomentowali II etap:

Jacek Morajko: “Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo udało nam się dziś ustrzelić dublet – wygrać etap i wywalczyć żłotą koszulkę. Dzięki temu morale w ekipie bardzo wzrosło – dziś cała drużyna ciężko pracowała na ten sukces. Mamy nadzieje utrzymać to do końca. Chwilami było bardzo trudno, ale postawiliśmy wszystko na jedną kartę i udało się. Jechaliśmy po koszulkę dla Mariusza, a że przy okazji udało się wygrać etap, no to jeszcze lepiej. Nie walczyłem dziś o koszulkę najlepszego górala, gdyż nie to było naszym założeniem.

Mariusz Witecki: “Zrobimy jutro wszystko, aby dowieść tą koszulkę do mety. W wyścigu wszystko może się zdarzyć, jednak mamy bardzo silną ekipę. W podobnej sytuacji byliśmy rok temu, kiedy broniliśmy koszulki Bartka Huzarskiego. W peletonie jest wielu zawodników mających duże straty w klasyfikacji generalnej, dlatego jutro na metę może dojechać ucieczka. Nastawialiśmy się bardzo na ten wyścig, to nasza impreza docelowa w pierwszej części sezonu. Pokazaliśmy już wcześniej, że jesteśmy dobrze przygotowani, jednak jutro jest nowy dzień i wszystko może się zdarzyć. Dla nas celem numer jeden jest obrona koszulki lidera.”

Jutro ostatni etap z Głogowa do Polkowic liczący 191,1 km z pięcioma premiami górkimi 2 kategorii.

Wypowiedzi kolarzy: www.actionteam.pl