Fot. Cofidis

Nowy sezon, w którym zmieniona została liczba zawodników w drużynach, przynosi nowe rozwiązania. Pierwszym „poszkodowanym” został Nacer Bouhanni, któremu skrócono pociąg.

Obecny sezon będzie czwartym dla „boksera” w barwach Cofidisu. W tym czasie znakomity sprinter zdołał odnieść wiele sukcesów, lecz wciąż brakuje mu najważniejszych skalpów. W związku z tym, nowy szef zespołu Cedric Vasseur postanowił wprowadzić kilka istotnych zmian.

Nacer jest naszym liderem i wciąż będziemy ustawiać skład i kalendarz pod niego. Jednocześnie jednak zaczynamy bardziej zwracać uwagę na jego występki i nieodpowiednie zachowanie.

Dodatkowo postanowiliśmy nieco skrócić jego pociąg. Taktyka długiego rozprowadzania dawno już nie przyniosła odpowiedniego skutku. Nacer nie potrafi idealnie wyczekać na ostatnie 200 metrów, zaczyna się wówczas denerwować. Ekipa potrafi pracować na jego pozycję przez cały wyścig, a on nie umie tego wykorzystać. Tym samym przekazywanie mu 6 zawodników do pociągu nie ma sensu. W mniej ważnych wyścigach wystarczy mu Christophe Laporte jako rozprowadzający

– powiedział Vasseur w rozmowie z L’Equipe.

Nowa taktyka ekipy Cofidis ma zostać sprawdzona podczas Dubai Tour, który rozpocznie się już za kilka dni.