fot. UCI

Ryan Gal został mistrzem świata w jeździe indywidualnej na czas orlików! Na podium wraz z reprezentantem Holandii stanęli Włoch Nicolas Milesi oraz Hiszpan Héctor Álvarez. Jeśli chodzi o Polaków, to Patryk Goszczurny zajął 30. miejsce, a Jan Jackowiak został sklasyfikowany na 37. pozycji.

Zakończyliśmy 2. dzień Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. W poniedziałek na trasy jednym z największych kanadyjskich miast wyruszyły najpierw orliczki, a następnie orlicy, którzy rywalizowali w jeździe indywidualnej na czas. Jeśli chodzi o panów, to czekało dziś na nich 31,3 kilometra ze startem i metą w Montréalu – startowano z okolic Avenue du Parc, meta zaś była ulokowana nieopodal Parc Jeanne-Mance. W temacie trasy warto wspomnieć, że ta była bardzo kręta i techniczna, a tuż po rozpoczęciu zmagań kolarze udawali się w stronę Rzeki Świętego Wawrzyńca, by następnie było płasko aż do mostu Samuela de Champlaina. Tutaj wyścig po raz 1. przekraczał rzekę. Następnie trasa prowadziła przez wały i kierowała się się w stronę sztucznej wyspy Île Notre-Dame, która znana jest przede wszystkim z toru Circuit Gilles Villeneuve, miejsca rozgrywania Grand Prix Kanady w Formule 1. Zawodnicy witali i na nim, by z czasem wrócić w stronę centrum. Finał obejmował delikatny podjazd – ostatnie 400 metrów było nachylone średnio o 6%.

Jako pierwszy rampę startową o 17:58:30 opuścił Deska Raya Adya (Indonezja), ale podobnie jak to miało miejsce i we wcześniejszych wyścigach, tak i tu początkowa część stawki zawierała zawodników nie liczących się w walce o czołowe lokaty. W sumie do zmagań zgłoszonych zostało 72 orlików, w tym dwóch Polaków – Jan Jackowiak (na co dzień Bahrain Victorious Development Team) oraz Patryk Goszczurny (na co dzień Team Visma | Lease a Bike Development). Premierowym kolarzem z tego grona na linii mety był Chenli Zhao (Chiny), który osiągnął czas 41:24, my tymczasem skupmy się na zmaganiach przechodząc chronologicznie przez kolejne punkty pomiaru czasu.

1. pomiar – 10,7 km

Jako 1. poniżej 13 minut w tym miejscu zameldował się Robert Andres Plazas (Kolumbia, 12:57), którego wynik poprawił tu dopiero Nicholas Van der Merwe (Bułgaria, 12:47). Niemal identycznie otworzył Romet Pajur (Estonia, 12:47), a ich czasy przebił dopiero jadący w połowie stawki Bogdan Zabelinskiy (Cypr, 12:33). Zaskakująco dobrze ruszył Mateo Kalejman (Argentyna, 12:42), niestety tego samego nie mogliśmy powiedzieć o Janie Jackowiaku (Polska), który na tym pomiarze zameldował się z wynikiem 13:14.

Następnie w tym miejscu zameldował się solidnie jadący Louis Leidert (Niemcy, 12:41), by nowym liderem został chwilę później Ryan Gal (Holandia, 12:21), a po 1,5 minuty o dziesiąte części sekundy zmienił go na tej pozycji Kristian Egholm (Dania, 12:21). Niezłe otwarcia zanotowali także Wil Holmes (Australia, 12:36), Eñaut Urkaregi (Hiszpania, 12:42) czy Jasper Schoofs (Belgia, 12:39), niestety do tego grona nie dołączył Patryk Goszczurny (Polska, 13:11).

Jako kolejni do czołówki trafiali Ashlin Barry (USA, 12:31), Adam Rafferty (Irlandia, 12:37), Michiel Mouris (12:22), Bruno Kessler (Niemcy, 12:39) i Arthur Blaise (Francja, 12:34), by nowym liderem na tym punkcie został Mads Landbo (Dania, 12:17). Niewiele do niego tracili jadący po nim Kasper Haugland (Norwegia, 12:27), Ben Wiggins (Wielka Brytania, 12:41), Nicolas Milesi (Włochy, 12:20), by prowadzenie przejął Héctor Álvarez (Hiszpania, 12:10). Po nim trasę przemierzał już tylko Matisse Van Kerckhove (Belgia, 12:25), który wskoczył na 7. miejsce na pomiarze.

Czołówka na 1. pomiarze czasu:
  1. Héctor Álvarez (Hiszpania) – 12:10
  2. Mads Landbo (Dania) +0:07
  3. Nicolas Milesi (Włochy) +0:10
  4. Kristian Egholm (Dania) +0:11
  5. Ryan Gal (Holandia) +0:11
2. pomiar – 19,1 km

Robert Andres Plazas (Kolumbia) był punktem odniesienia także i w kolejnych punktach trasy – tu kolarz z Ameryki Południowej zameldował się po 23 minutach i 34 sekundach. O 15 sekund szybszy był Nicholas Van der Merwe (Bułgaria), pomiędzy tę dwójkę wskoczył w tabeli Romet Pajur (Estonia, 23:23). I tu następnym liderem był jadący bardzo dobrze Bogdan Zabelinskiy (Cypr, 22:39), za którym na 2. miejsce wskoczył Mateo Kalejman (Argentyna, 23:10). Niestety i tu wyraźnie wolniejszy był Jan Jackowiak (Polska), który za półmetkiem pojawił się z czasem 24:05.

Solidne czasy na tym etapie zmagań wykręcali także Carson Mattern (Kanada, 23:17) i Louis Leidert (Niemcy, 22:58), by następnie wyraźnie poprawiali je Ryan Gal (Holandia, 22:18) oraz Kristian Egholm (Dania, 22:21). Poniżej 23 minut kręcili także Wil Holmes (Australia, 22:59) i Jasper Schoofs (Belgia, 22:54), niestety tego samego napisać nie można było o Patryku Goszczurnym (Polska), który tu pojawił się z wynikiem 23:45.

Kolejnym zawodnikiem walczącym o czołowej lokaty na tym punkcie był Ashlin Barry (USA, 22:42), Adam Rafferty (Irlandia, 22:43), Michiel Mouris (Holandia, 22:31), Bruno Kessler (Niemcy, 22:55) i Arthur Blaise (Francja, 22:45). Także i tutaj następnie liderem został Mads Landbo (Dania, 22:15), po którym trasę przemierzali Kasper Haugland (Norwegia, 22:33), Reef Roberts (Nowa Zelandia, 22:56) i Ben Wiggins (Wielka Brytania, 22:45), ale tym razem o dziesiąte części sekundy szybszy od Duńczyka okazał się być Nicolas Milesi (Włochy, 22:15). I tu lepszy był Héctor Álvarez (Hiszpania, 22:09), aczkolwiek jego przewaga nie tylko przestała rosnąć, ale i nawet nieco spadła. Stawkę zamykał Matisse Van Kerckhove (Belgia, 22:38), który cały czas sporo tracił do pozycji medalowych.

Czołówka na 2. pomiarze czasu:
  1. Héctor Álvarez (Hiszpania) – 22:09
  2. Nicolas Milesi (Włochy) +0:06
  3. Mads Landbo (Dania) +0:06
  4. Ryan Gal (Holandia) +0:09
  5. Kristian Egholm (Dania) +0:12
3. pomiar – 25,6 km

Na niespełna 6 kilometrów przed metą Robert Andres Plazas (Kolumbia) wykręcił 31:46. I tu kolejnym liderem zostawał Nicholas Van der Merwe (Bułgaria, 31:15), z którym walczył Romet Pajur (Estonia, 31:22), a ich wyniki następnie bardzo wyraźnie poprawił Bogdan Zabelinskiy (Cypr, 30:23). Pomiędzy nich wskoczył Mateo Kalejman (Argentyna, 31:10), a cały czas wolniejszy pozostawał Jan Jackowiak (Polska, 32:21). W czołówce meldowali się za to Carson Mattern (Kanada, 31:17), Kade Kreikemeier (31:28) czy Louis Leidert (Niemcy, 30:47).

Także i na tym pomiarze następnym liderem został Ryan Gal (Holandia, 29:45), po którym trasę przemierzał Kristian Egholm (Dania, 30:01). W oczekiwaniu na końcówkę stawki przez ten punkt przejechał Patryk Goszczurny (Polska, 31:45), ale liczyli się ci, którzy jechali po nim, w tym przede wszystkim Ashlin Barry (USA, 30:21), Adam Rafferty (Irlandia, 30:23), Michiel Mouris (Holandia, 30:16), Bruno Kessler (Niemcy, 30:44) i Arthur Blaise (Francja, 30:35). Nieco słabnąć zaczął Mads Landbo (Dania, 30:00), po którym nieźle kręcili Kasper Haugland (Norwegia, 30:17) i Ben Wiggins (Wielka Brytania, 30:29).

Ciekawe rzeczy działy się dalej – czasu Ryana Gala nie poprawił tu ani Nicolas Milesi (Włochy, 29:47), ani też Héctor Álvarez (Hiszpania, 29:49). Bardzo dużo tracił z kolei Matisse Van Kerckhove (Belgia, 30:35), który w ten sposób definitywnie wypisał się z walki o czołowe lokaty.

Czołówka na 3. pomiarze czasu:
  1. Ryan Gal (Holandia) – 29:45
  2. Nicolas Milesi (Włochy) +0:02
  3. Héctor Álvarez (Hiszpania) +0:04
  4. Mads Landbo (Dania) +0:15
  5. Kristian Egholm (Dania) +0:16
Meta – 31,3 km

Robert Andres Plazas (Kolumbia) na linii mety był pierwszym kolarzem, któremu udało się złamać 40 minut – czas Kolumbijczyka to dokładnie 39:58. Wynik ten poprawił dopiero Nicholas Van der Merwe (Bułgaria, 39:30), którego ostatecznie nieznacznie wyprzedził Romet Pajur (Estonia, 39:28). Następnie zdecydowanym liderem został Bogdan Zabelinskiy (Cypr, 38:18), który na długo zasiadł na gorącym krześle. To z tej pozycji reprezentant Cypru oglądał jak linię mety przecinał m.in. Jan Jackowiak (Polska, 40:35), a także wskakujący do czołówki Carson Mattern (Kanada, 39:25) czy Louis Leidert (Niemcy, 38:56).

Następnym liderem na mecie został Ryan Gal (Holandia, 37:26), a na 2. miejsce wskoczył jadący tuż za nim Kristian Egholm (Dania, 38:06). W oczekiwaniu na czołówkę zmagania zakończył Patryk Goszczurny (Polska, 40:01), a jeśli chodzi o czołowe czasy, to te osiągali następnie kolejno Jonas Walton (Kanada, 39:01), Ashlin Barry (USA, 37:59), Adam Rafferty (Irlandia, 38:23), Michiel Mouris (Holandia, 38:22), Bruno Kessler (Niemcy, 38:51) i Arthur Blaise (Francja, 38:51).

Wyraźnie w końcówce osłabł Mads Landbo (Dania), który z czasem 38:01 wydawało się, że może skończyć tuż za podium. Niezłe wyniki notowali Kasper Haugland (Norwegia, 38:12) i Ben Wiggins (Wielka Brytania, 38:33), a po nich linię mety przeciął Nicolas Milesi (Włochy) – 37:33 dawało mu w momencie zakończenia zmagań 2. lokatę. Wolniejszy był także Héctor Álvarez (Hiszpania), który zakończył zmagania z wynikiem 37:38, a to oznaczało jedno – Ryan Gal został mistrzem świata do lat 23!

Patryk Goszczurny zajął 30. miejsce, a Jan Jackowiak został sklasyfikowany na 37. pozycji.

Wyniki jazdy indywidualnej na czas orlików w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułFelicity Wilson-Haffenden: „Mam nadzieję, że pewnego dnia zostanę mistrzynią świata w elicie”
Następny artykułDominika Włodarczyk: „Na gorącym krześle było bardzo wygodnie i kiedyś…”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
love_velo
love_velo

Ryan Galhttps://www.procyclingstats.com/rider/ryan-gal

podobno przez jedno „L”.

Chyba, że nadano mu tytuł Ryan Gal I, w sensie że „pierwszy”

Marcraft
Marcraft

Belgia i Holandia na razie najlepsze, jak w kolarstwie przełajowym.