Już w niedzielę rozpoczną się Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. Największe gwiazdy światowego peletonu wyruszyły w tym roku do Kanady, a spośród nich wyłonionych zostanie 12 indywidualnych zdobywców tęczowych koszulek oraz najlepsza drużyna. Oto ogólna zapowiedź zbliżającego się wielkimi krokami światowego czempionatu.
Przed nami 99. edycja Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym, czyli zawodów, których historia sięga aż 1921 roku. To właśnie wtedy, w duńskiej Kopenhadze, po raz pierwszy kolarze z różnych zakątków świata spotkali się by powalczyć o oficjalny tytuł najlepszego zawodnika na świecie. Z czasem UCI, czyli Międzynarodowa Unia Kolarska, program zawodów rozbudowywała o kolejne elementy w 1927 roku oddzielając profesjonalistów od amatorów, a w 1958 roku dokładając także zmagania kobiet. Z czasem pojawiły się także zmagania różnych kategorii wiekowych, a program zawodów zmieniał się by dotrzeć do obecnej formy, gdzie zawodnicy i zawodniczki rywalizują o 13 kompletów medali – po 6 w jeździe indywidualnej na czas i wyścigach ze startu wspólnego (elita mężczyzn i kobiet, orlik i orliczka oraz junior i juniorka) oraz o 1 w drużynowej sztafecie na czas.
Jeśli chodzi o polską historię medalową to w elicie mężczyzn mamy dwa krążki – złoto Michała Kwiatkowskiego z 2014 roku oraz srebro Zbigniewa Sprucha wywalczone 14 lat wcześniej. Ponadto jeśli chodzi o wciąż rozgrywane konkurencje to w naszym polskim dorobku znajdziemy brąz Katarzyny Niewiadomej z 2021 roku wywalczony w elicie kobiet, złota Piotra Mazura (2000) i Michała Kwiatkowskiego (2008) oraz brązy Łukasza Bodnara (2000) i Filipa Maciejuka (2017) w jeździe indywidualnej na czas juniorów, srebro Magdaleny Sadłeckiej (2000) i brązy Mai Włoszczowskiej (2001) oraz Agnieszki Skalniak (2014 i 2015) w wyścigu ze startu wspólnego juniorek oraz najnowszy brąz Jana Jackowiaka (2025) w wyścigu ze startu wspólnego juniorów.
Polska historia kolarstwa to jednak także 9 medali w wyścigach ze startu wspólnego amatorów. Tu pamiętne złote krążki zdobywali Ryszard Szurkowski (1973), Janusz Kowalski (1974), Lech Piasecki (1985) i Joachim Halupczok (1989). Mamy w swoim dorobku także dwa złota w jeździe drużynowej na czas – biało-czerwoni zdobywali je w 1973 (Mytnik, Lis, Szozda, Szurkowski) oraz 1975 roku (Mytnik, Nowicki, Szozda, Szurkowski).
Program Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Godziny startów podane dla polskiej strefy czasowej.
Niedziela (20.09):
- 15:00 – jazda indywidualna na czas elity kobiet (39,2 km | 220 m)
- 18:45 – jazda indywidualna na czas elity mężczyzn (39,2 km | 220 m)
Poniedziałek (21.09):
- 15:00 – jazda indywidualna na czas orliczek (20,3 km | 145 m)
- 18:00 – jazda indywidualna na czas orlików (31,3 km | 197 m)
Wtorek (22.09):
- 14:30 – sztafeta drużynowa (40,6 km | 290 m)
- 18:15 – jazda indywidualna na czas juniorów (20,3 km | 145 m)
- 21:15 – jazda indywidualna na czas juniorek (10,7 km | 91 m)
Czwartek (24.09):
- 15:00 – wyścig ze startu wspólnego orliczek (134 km | 2690 m)
- 19:30 – wyścig ze startu wspólnego juniorów (134 km | 2690 m)
Piątek (25.09):
- 15:00 – wyścig ze startu wspólnego orlików (174,2 km | 3497 m)
- 20:15 – wyścig ze startu wspólnego juniorek (80,4 km | 1614 m)
Sobota (26.09):
- 15:00 – wyścig ze startu wspólnego elity kobiet (180,4 km | 2570 m)
Niedziela (27.09):
- 15:00 – wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (273,7 km | 3803 m)
Trasy
Na bardzo szczegółowe omówienie tras poszczególnych wyścigów przyjdzie pora podczas szczegółowych zapowiedzi każdego z dni Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, natomiast już teraz warto w jednym miejscu zebrać wszystkie profile kolarskich wyścigów.
Start wszystkich czasówek zaplanowano przy Avenue du Parc w Montréalu, meta zaś ulokowana będzie nieopodal w Parc Jeanne-Mance. Trasy są miejskie, dość techniczne, a na koniec na zawodników i zawodniczki czekać będzie delikatny podjazd.
- jazda indywidualna na czas elity mężczyzn oraz elity kobiet (39,2 km | 220 m)


- jazda indywidualna na czas orlików (31,3 km | 197 m)


- jazda indywidualna na czas orliczek oraz juniorów (20,3 km | 145 m)


- jazda indywidualna na czas juniorek (10,7 km | 91 m)


- sztafeta drużynowa (40,6 km | 290 m)
Jeśli chodzi o rywalizację drużyn, to te przejadą po prostu 2-krotnie trasę znaną z jazdy indywidualnej na czas orliczek oraz juniorek.


Przejdźmy do wyścigów ze startu wspólnego. W przypadku elity te będą posiadały dość długie i zupełnie płaskie dojazdy do Montréalu, gdzie następnie każda z kategorii będzie się kręciła po miejskich rundach. Okrążenie mierzy 13,4 kilometra o łącznym przewyższeniu 269 metrów, na które składa się kilka hopek, w tym przede wszystkim Côte Camillien-Houde (1,9 km; 7,1%). Pętlę tą kibice doskonale znają za sprawą Grand Prix Cycliste de Montréal, tu różnicą jest wyłącznie dojazd dla elity oraz liczba jej powtórzeń w poszczególnych kategoriach.
- wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (273,7 km | 3803 m)


- wyścig ze startu wspólnego elity kobiet (180,4 km | 2570 m)


- wyścig ze startu wspólnego orlików (174,2 km | 3497 m)


- wyścig ze startu wspólnego orliczek oraz juniorów (134 km | 2690 m)


- wyścig ze startu wspólnego juniorek (80,4 km | 1614 m)

Pogoda
Jeśli chodzi o aurę, to zawodników i zawodniczki w Kanadzie przywita niespełna 20 stopni Celsjusza, które w godzinach porannych może się nawet zbliżać do wartości jednocyfrowych. Przez cały czempionat powinno być sucho, choć tuż po nim zapowiadane są deszcze – a warto pamiętać, że to prognozy wysnuwane na przeszło tydzień do przodu, zatem mogą ulec z czasem pewnym zmianom. Jeśli chodzi o wiatr, to czasówki powinny być pozbawione tego czynnika, natomiast z czasem ten może nieco narastać i być może wpłynąć nieco na przebieg dojazdów do Montréalu podczas wyścigów ze startu wspólnego elity.
Obrońcy tytułów
Na kanadyjskich szosach do walki o powtórzenie sukcesu sprzed roku stanie tylko niewielka część spośród zeszłorocznych mistrzostw. Dokładnie będą to:
- Remco Evenepoel (Belgia) – jazda indywidualna na czas elity mężczyzn
- Magdeleine Vallieres (Kanada) – wyścig ze startu wspólnego elity kobiet
- Marlen Reusser (Szwajcaria) – jazda indywidualna na czas elity kobiet
- Australia – sztafeta drużynowa
Polskie nadzieje medalowe
Do Kanady wyrusza 26-osobowa reprezentacja Polski, a po biało-czerwonych możemy się spodziewać, że nie będą wyłącznie biernymi uczestnikami zawodów. Zeszłoroczne Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025 zakończyliśmy z 1 krążkiem i jest to wynik, który z pewnością można nie tylko powtórzyć, ale być może nawet i poprawić. Malkontentów i pesymistów muszę zatem mocno rozczarować, albowiem tak – szans na medale będzie kilka i nie mówimy tu wyłącznie o marzeniach czy przesadnym pompowaniu balonika, a naprawdę realnej ocenie tego, co widzimy w światowym peletonie w sezonie 2026.
Faworytów poszczególnych wyścigów szczegółowo omawiać będę w zapowiedziach poszczególnych dni Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, ale teraz spójrzmy na potencjał biało-czerwonych. Przegląd ten wypada rozpocząć od naszej elity kobiet, gdzie w wyścigu ze startu wspólnego wystąpią Katarzyna Niewiadoma i Dominika Włodarczyk. Ta pierwsza podczas Tour de France Femmes kolejny raz pokazała, że należy do absolutnie ścisłej światowej czołówki i jeśli tylko panie zdecydują się na pilnowanie odjazdów oraz intensywną selekcję, to 31-latka z CANYON//SRAM powinna liczyć się w walce o medale, a być może nawet tęczową koszulkę. W tym roku jednak nie będziemy spoglądali wyłącznie na naszą najlepszą zawodową kolarkę w historii, ale i na drugą liderkę naszej kadry, jaką powinna być Dominika Włodarczyk. 25-latka z
UAE Team L’IMAD odniosła w tym roku 5 zwycięstw, w tym 2-krotnie była najlepsza na etapach worldtourowego Itzulia Women, a w miniony weekend łupem mistrzyni Polski padło Women’s GP Region Stuttgart. Wychowanka MLKS Wieluń jest niewątpliwie bardzo dynamiczna, ale i nie boi się atakować, co patrząc na rozstrzygnięcia podczas wielu imprez mistrzowskich w kategorii elity kobiet niejednokrotnie bywało kluczem do sukcesu.
Po elicie panów ciężko spodziewać się wielkich rzeczy, toteż pora przejść do młodszych kategorii wiekowych. W przypadku orlików będziemy mogli trzymać mocno kciuki za naprawdę zdolnych chłopaków, których liderem powinien być Jan Jackowiak (Bahrain Victorious Development Team). 18-latek potrafi się odnajdować w tego typu jednodniówkach, co udowodnił wygrywając chociażby tegoroczne GP Capodarco Comunita Di Capodarco, zatem choć ten nie będzie faworytem z pierwszego szeregu, to szansę medalową mimo wszystko oceniałbym jako całkiem realną. Jeśli tymczasem głównych kandydatów miałaby ubiec jakaś mocna akcja z drugimi nożami, to tam znaleźć mogą się Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike Development) czy Dawid Lewandowski (NSN Development Team), zatem to będzie jeden z tych wyścigów, które warto będzie oglądać od deski do deski. Nie inaczej będzie zresztą z jazdą indywidualną na czas – ograniczenie możliwości startu na mistrzostwach świata dla kolarzy z dwóch najwyższych dywizji sprawia, że istnieje tu potencjał na pewne niespodzianki, a zeszłoroczna 7. lokata Mateusza Gajdulewicza jest jak najbardziej do poprawienia.
Kciuki trzymać będziemy mogli także podczas wyścigu ze startu wspólnego orliczek. Jeszcze rok temu napisałbym, że Malwina Mul (Cofidis Women Team) może nas zaskoczyć aktywną jazdą i próbą utrzymywania się gdzieś w grupie faworytek, ale po tym jak ta błyszczała podczas Tour de France Femmes finiszując dwukrotnie w czołowej „10”, naprawdę wierzę, że obecnie nie ma rzeczy niemożliwych. To jedna z tych szans medalowych, gdzie nie można niczego oczekiwać, ale można się pozytywnie zaskoczyć i z takim podejściem polecałbym podejść do zmagań pań do lat 23.
Dalej przechodzimy do kategorii zawodników i zawodniczek do lat 19, a tu ponownie zacznę od naszych pań. Właściwie to od jednej juniorki, a mianowicie jedną z głównych faworytek w walce o medale będzie Maria Okrucińska (Grouwels-Watersley R&D Road Team / UKS Copernicus Toruń CCC). 18-latka już rok temu zajęła 7. miejsce w jeździe indywidualnej na czas oraz 9. lokatę w wyścigu ze startu wspólnego, a czyniła to jako pierwszoroczna zawodniczka w swojej kategorii wiekowej. Teraz nasza juniorka będzie jedną z głównych faworytek czasówki, która będzie odpowiadała jej zarówno dystansem, jak i charakterystyką. Szansa medalowa pojawi się także i w wyścigu ze startu wspólnego, gdzie w tym roku Maria Okrucińska będzie mogła liczyć na wsparcie 3 koleżanek z reprezentacji. Co to przyniesie? Czas pokaże, ale warto będzie mocno trzymać kciuki podczas obu występów 18-latki.
Warto będzie także mocno kibicować naszym juniorom. Tu nie chciałbym pompować balonika, bo jednak wydaje się, że mamy kadrę złożoną z solidnych zawodników, ale nie faworytów z 1. rzędu, aczkolwiek taka równość i siła może okazać się być kluczem do sukcesu, jeśli wyścig rozstrzygnie się przez jakąś akcję ofensywną. Adam Drozdowski (UKS Copernicus Toruń CCC), Igor Mitoraj (WMKS Olsztyn / Salus Ciclistica Seregno de Rosa) i Hubert Blokesz (UKS Avatar Silesia Team) niewątpliwie są w stanie się w takowe zabierać, podczas gdy Mikołaj Legieć (Cannibal B Victorious / UKS Copernicus Toruń CCC) może czekać na ewentualny finisz z grupy.
Na koniec pozostawiłem temat drużynowej sztafety. To konkurencja, w której najłatwiej o przewidywania, a te wskazują, że możemy zakończyć zmagania na rekordowym w naszej historii 8. miejscu. Jednocześnie przy świetnym dniu w zasięgu może być nawet 5. pozycja – medal byłby co prawda pewną sensacją, ale i tak warto będzie mocno trzymać kciuki za biało-czerwonych także i podczas tej konkurencji.
Transmisja
Każdy z wyścigów wszystkich kategorii zostanie pokazany od startu do mety na antenie Eurosportu 1 oraz w HBO Max / Playerze. Dokładniejsze godziny relacji będą opisywane podczas szczegółowych zapowiedzi każdego dnia światowego czempionatu.










