Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) kilka tygodni temu ogłosił, że w sezonie 2027 będzie się ścigał w barwach obecnej drużyny. Pozostanie na dłużej w barwach francuskiej ekipy, nie jest już takie oczywiste, gdyż 19-latek ma być kuszony lukratywnymi kontraktami ze strony dwóch czołowych zespołów World Touru.
Paul Seixas przebojem wdarł się do czołówki peletonu. Kolarz, który za niespełna tydzień ukończy 20 lat, jest przyszłością kolarstwa i przez wielu uważany za tego, który wypełni lukę po Tadeju Pogačarze (UAE Team Emirates – XRG), gdy ten pożegna się z peletonem. Do końca przyszłego roku Francuz jest związany z Decathlon CMA CGM Team, ale nie brakuje chętnych do jego pozyskania po wygaśnięciu tej umowy.
Do ciekawych informacji dotarł Beppe Conti, którymi podzielił się na łamach programu RadioCorsa emitowanego we włoskiej telewizji RAI. Zdaniem Włocha, Team Visma | Lease a Bike oraz Netcompany INEOS mają być skłonne do zaoferowania dużych pieniędzy Francuzowi za jego usługi. Doniesienia mówią o kwocie rzędu 10 milionów euro za sezon. Holenderska ekipa gorączkowo szuka następcy Jonasa Vingegaarda, który nieuchronnie zbliża się do zakończenia kariery. Brytyjska drużyna marzy o pozyskaniu zawodnika, który będzie w stanie nawiązać do sukcesów Chrisa Froome’a, Gerainta Thomasa, Bradleya Wigginsa, czy Egana Bernala, którzy w latach 2012-2019 zwyciężali siedmiokrotnie w Tour de France.
Sam zainteresowany w wypowiedziach na temat swojej przyszłości unikał jednoznacznych deklaracji. Powoływał się on przede wszystkim na kontrakt obowiązujący do końca 2027 roku. Francuz z pewnością będzie jednym z najbardziej rozchwytywanych zawodników na przyszłorocznym rynku transferowym.









