fot. UAE Team Emirates-XRG

Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG) okazał się najlepszy na Grand Prix Cycliste de Montréal. W dwójkowym finiszu Meksykanin pokonał Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM Team). Czołową trójkę uzupełnił drugi z kolarzy grupy z Emiratów – Brandon McNulty.

Już za niespełna tydzień oczy kolarskich kibiców będą zwrócone na Montréal, gdzie rozpoczną się mistrzostwa świata. Nie należało jednak zapomnieć o drugim ze znanych kanadyjskich klasyków. Dwa dni po wyścigu w Quebecu odbyło się Grand Prix Cycliste de Montréal. Do pokonania będzie ponad 214 kilometrów na 16 rundach. Kluczowym punktem każdego okrążenia będzie Côte Camillien-Houde (1,8 km; 7,3%).

Tak samo, jak dwa dni temu w Quebecu na starcie stanęli Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) i Filip Maciejuk (Movistar Team).

Michał Kwiatkowski już po starcie walczył o zabranie się w ucieczkę. Polski kolarz zrobił to skutecznie. Najpierw odjechał z Adne Holterem (Uno-X Mobility). Później dojechali do nich: Casper Pedersen (Soudal Quick-Step), Anders Foldager (Team Jayco AlUla), Pelayo Sanchez (Movistar Team), Robbe Dhondt (Team Picnic PostNL), Robin Carpenter, Kieran Haug (obaj Modern Adventure Pro Cycling) oraz Jerome Gauthier (Kanada).

Czołówka budowała swoją przewagę. Maksymalnie wynosiła ona 3 minuty, ale później zaczęła szybko topnieć. Jako pierwszy z ucieczką pożegnał się Gauthier. Pozostali uciekinierzy zostali doścignięci już na ponad 100 kilometrów przed metą. Michał Kwiatkowski później wycofał się ze ścigania.

Kolejny odjazd stworzyli: Andrew August (Netcompany INEOS), Paul Lapeira (Decathlon CMA CGM Team), Sean Quinn (EF Education – EasyPost) i Derek Gee-West (Lidl-Trek). Czwórka została doścignięta po ponad 10 kilometrach. Kolejnym atakującym był Juan Ayuso (Lidl-Trek). Do Hiszpana dołączył Michael Leonard (EF Education – EasyPost).

Skuteczną kontrę z peletonu przypuścił Maximilian Schachmann (Soudal Quick-Step). Na 50 kilometrów przed metą do czołowej trójki dojechali jeszcze: Maxim Van Gils (Red Bull – BORA – hansgrohe), Adam Yates (UAE Team Emirates-XRG), Wilco Kelderman (Team Visma | Lease a Bike) oraz drugi z kolarzy EF Education – EasyPost – Ben Healy. Siódemka powiększyła swoją przewagę wynoszącą wcześniej zaledwie kilkanaście sekund do ponad pół minuty.

Na trzecim od końca przejeździe na Côte Camillien-Houde ucieczka się podzieliła. Healy i Van Gils odjechali od reszty kolarzy z czołówki. Jeszcze zdołał do nich dołączyć Adam Yates.

Następny podjazd przyniósł kolejne przetasowania. Na czele pozostał już tylko Ben Healy. Za jego plecami utworzyła się mocna grupa pościgowa. Aktywnie jechali kolarze UAE Team Emirates-XRG. Isaac del Toro oraz Brandon McNulty dołączyli do Yatesa. Razem z nimi jechali także Giulio Ciccone (Lidl-Trek), Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) i Afonso Eulalio (Bahrain-Victorious).

Za wieloma groźnymi konkurentami został więc Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe). Zwycięzca wyścigu w Quebecu wziął sprawy w swoje ręce i również zaatakował na ponad 20 kilometrów przed metą. Z Belgiem odjechał jeszcze Alex Baudin (EF Education – EasyPost). Duet ten tracił prawie pół minuty do Healy’ego i kilkanaście sekund do grupy pościgowej.

Przed wjazdem na ostatnią rundę wyśmienicie jadący Ben Healy miał kilkanaście sekund przewagi nad grupą, w której byli już Evenepoel i Baudin. Na ostatnim podjeździe zdecydowanie ruszył Paul Seixas. Francuz zgubił swoich rywali oraz w błyskawicznym tempie minął Irlandczyka.

Na atak Paula Seixasa odpowiedział tylko Isaac del Toro. Meksykanin dojechał do Francuza i ten duet szybko wypracował 30 sekund przewagi. Grupa pościgowa się podzieliła. Jej pierwszą część stworzyli: Pidcock, Ciccone, McNulty i Healy, a z nieco z tyłu został m.in. Remco Evenepoel. Mistrz olimpijski razem z Eulalio, Baudinem i Yatesem zdołali jeszcze wrócić.

Na 3 kilometry przed metą Issac del Toro i Paul Seixas mieli już bezpieczną przewagę blisko minuty. Na ostatniej prostej Meksykanin zaskoczył Francuza. Kolarz Decathlon CMA CGM Team „przespał” atak rywala i to Isaac del Toro mógł świętować triumf.

O trzecie miejsce ścigali się Brandon McNulty i Quinn Simmons, który wcześniej dojechał do głównej grupy. Ostatecznie na podium znaleźli się dwaj reprezentanci UAE Team Emirates-XRG. Na piątej pozycji finiszował Remco Evenepoel.

Poprzedni artykułNadia Hartman: „Zawsze miło jest założyć złoty krążek na szyję”
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Wybornie się zapowiadają MŚ w tym roku.