Trzeci etap Tour de Luxembourg miał niezwykle ciekawy przebieg. Po samotnym ataku triumfował Pepijn Reinderink (Soudal Quick-Step). Nowym liderem został Davide Piganzoli (Team Visma | Lease a Bike), który zajął 2. miejsce.
Dzisiaj rozegrano już trzeci etap Tour de Luxembourg, który jak dwa poprzednie miał charakter mocno pagórkowaty. Na tym odcinku do pokonania było aż 8 oznakowanych podjazdów, a do tego kilka nieoznakowanych wzniesień. Przed wjazdem na rundy dookoła Diekirch, gdzie zlokalizowano metę, na trasie znalazły się dwukrotnie Um Knupp (1,8 km; 6,9%) oraz Montee de Knaphoscheid (2,7 km; 6%). Trudnościami na finałowych rundach były krótkie podjazdy – Montee de Seitert (0,7 km; 8%) i Montee de Haemerich (1,1 km; 7,3%).

Na pierwszej górskiej premii walczyli kolarze z głównej grupy. Jako pierwszy na szczycie zameldował się Bauke Mollema (Lidl-Trek). Dopiero później pojawiły się większe ataki. Ucieczkę stworzyło 10 kolarzy. Byli to: Nils Politt (UAE Team Emirates-XRG), Noah Ramsay (Alpecin – Premier Tech), Antoine L’Hote (Decathlon CMA CGM Team), Jardi Christiaan van der Lee (EF Education – EasyPost), Tao Geoghegan Hart (Lidl-Trek), Gil Gelders, Pepijn Reinderink (obaj Soudal Quick-Step), Pietro Mattio (Team Visma | Lease a Bike), Leo Hayter (Modern Adventure Pro Cycling) i Pierre Thierry (TotalEnergies).
Zwycięzcą dwóch kolejnych premii został Nils Politt. Z czołówki odpadł Jardi Christiaan van der Lee. Na ponad 60 kilometrów przed metą z peletonu odjechała mocna 10-osobowa grupa, w której był m.in. ósmy w klasyfikacji generalnej Matteo Vercher (TotalEnergies). Uciekali również: Igor Arrieta (UAE Team Emirates-XRG), Aurelien Paret-Peintre (Decathlon CMA CGM Team), Lukas Nerurkar (EF Education Easy-Post), Sam Oomen (Lidl-Trek), Gauthier Servranckx (Soudal Quick-Step), Tijmen Graat, Timo Kielich (obaj Team Visma|Lease a Bike), Thomas Gachignard (TotalEnergies) i Eike Behrens (Team Lotto Kern-Haus Outlet Montabaur).
Pierwsze czołowe grupy połączyły się na ponad 40 kilometrów przed metą. Czołówka w liczbie 19 kolarzy miała ponad dwie minuty przewagi nad peletonem. Przed główną grupą jechało jeszcze czterech zawodników: Joshua Gudnitz, Sebastian Nielsen (obaj Team ColoQuick), Samuel Florez (Modern Adventure Pro Cycling) i Luc Wirtgen (Luksemburg).
Na pierwszym przejeździe przez linię mety rozegrano bonusową premię. Trzy sekundy do klasyfikacji zdobył Timo Kielich. Na nieoznakowanym podjeździe na początku rundy z czołówki odpadli: Politt, Mattio, Geoghegan Hart, Ramsay i Gelders. Grupa pościgowa z dwoma kolarzami ColoQuick została dogoniona. Za to z peletonu zaatakowali Soren Kragh Andersen (Lidl-Trek) i Davide Piganzoli (Team Visma | Lease a Bike).
Z każdym kilometrem było coraz ciekawiej. Ucieczka nadal miała prawie dwie minuty zapasu. W czołówce pojawiła się akcja ze strony Nerurkara, Reijnderinka i L’Hote’a. Dalej jechali Piganzoli z Andersenem, a peleton także się podzielił. Odjechała grupa z Mathieu van der Poelem (Alpecin – Premier Tech), w której brakowało lidera Marijna van den Berga (EF Education – EasyPost).
Akcje w ucieczce i peletonie nie okazały się skuteczne. Davide Piganzoli zostawił Sorena Kragha Andersena i dojechał do grupy kolarzy, którzy odpadli z ucieczki. Z pomocą swoich kolegów z drużyny próbował do niej przeskoczyć. Jego strata wynosiła minutę. Czołówka wypracowała już trzy minuty zapasu nad peletonem.
Na ponad 15 kilometrów przed metą na kolejny atak zdecydował się Pepijn Reinderink. Na koniec pierwszej z dwóch rund do Holendra dojechał Igor Arrieta. Później dołączył do nich jeszcze Thomas Gachinard. Kilkanaście sekund do nich tracili: L’Hote, Paret-Peintre, Ramsay, Nerurkar, Oomen, Vercher, Behrens, Graat oraz Piganzoli, którego pościg zakończył się sukcesem.
Na ostatnim podjeździe Montee de Seitert, czyli przedostatniej wspinaczce etapu po raz kolejny ruszył Reinderink. Kolarz Soudal Quick-Step zostawił pozostałych kolarzy z czołówki. Walczył jeszcze Thomas Gachinard. Francuz wciąż widział lidera rywalizacji, także na Montee de Haemerich.
Matteo Vercher i Davide Piganzoli zaatakowali na ostatnim wzniesieniu, doganiając Gachinarda. Na Pepijna Reinderinka nie było mocnych. Holender celebrował swoje pierwsze zwycięstwo przed finiszującą grupą pościgową. W niej najlepiej finiszował Davide Piganzoli i został nowym liderem wyścigu. Reinderink miał dużą stratę w klasyfikacji generalnej, ale został najlepszym góralem.
Peleton z dotychczasowym liderem Marijnem van den Bergiem czy Mathieu van der Poelem stracił aż ponad 7 minut. Przed etapem jazdy indywidualnej na czas Davide Piganzoli ma 6 sekund przewagi nad Thomasem Gachinardem oraz 9 sekund nad Matteo Vercherem.









