Za nami 3. dzień zmagań w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie torowym – Szanghaj 2026. Właścicieli poznało dziś 5 kompletów medali, a jedynym Polakiem, który zaprezentował się na chińskim welodromie w piątek był Alan Banaszek, który zajął 8. miejsce w wyścigu punktowym. Wydarzeniem dnia był rekord świata na 4 kilometry ustanowiony przez Jonathana Milana.
Od środy do niedzieli trwają Mistrzostwa Świata w kolarstwie torowym – Szanghaj 2026, czyli 1. zawody wchodzące w skład eliminacji do Igrzysk Olimpijskich – Los Angeles 2028 w przypadku tej dyscypliny sportu. W ciągu pierwszych dwóch dni rywalizacji na chińskim Shanghai Velodrome właścicieli poznało 8 z 22 kompletów medali, jakie Międzynarodowa Unia Kolarska przygotowała dla uczestników tego czempionatu, dziś zaś krążki trafiły do startujących w kolejnych 5 konkurencjach. Oto wyniki z piątkowych zmagań.
Wyścig punktowy mężczyzn
24 zawodników przystąpiło do rywalizacji na dystansie 160 okrążeń, a wśród nich znalazł się Alan Banaszek (Polska). Biało-czerwony od początku jechał bardzo aktywnie szybko gromadząc pierwsze 4 oczka przy swoim nazwisku. Walka na dobre rozpoczęła się jednak po nieco ponad 50 rundach, gdy jako pierwszy skutecznie zdublował stawkę Liam Walsch (Australia). Na kolejnych rundach solidnie punktował z kolei Benjamin Thomas (Francja), który na półmetku miał ich 15 i wyszedł na prowadzenie – mniej więcej w tym samym momencie bowiem Australijczyk stracił punkty za rundę, którą wcześniej nadrobił.
Na 60 rund przed końcem z Francuzem zrównał się Mark Stewart (Wielka Brytania), a następnie obaj panowie znaleźli się w 10-osobowej akcji, w składzie której był też Alan Banaszek. W ten sposób powoli klarowała się grupa kolarzy walczących o medale, w której Francuz i Brytyjczyk na 40 okrążeń przed metą mieli po 23 punkty, 19 zgromadził Carlos Salgueiro (Portugalia), zaś 4. Carl-Frederik Bévort (Dania) miał ich wówczas 12.
Kolejny finisz zakończył się zwycięstwem Marka Stewarta, który w ten sposób został samodzielnym liderem. 2 oczka dopisał tam do swojego dorobku Alan Banaszek, który plasował się na 8. pozycji. Chwilę później na próbę nadrobienia rundy zdecydował się Duńczyk, którego przyspieszenie uformowało 8-osobowy odjazd, niestety bez Polaka w składzie.
Na 10 rund przed metą Stewart miał 29 punktów i tylko 2 oczka przewagi nad Salgueiro oraz 3 nad Thomasem. Tym samym wszystko miało się rozstrzygnąć dopiero na linii mety – reszta stawki by zdobyć medal musiałaby nadrobić okrążenie. Ponownie spróbował tego Carl-Frederik Bévort, który rzutem na taśmę dogonił ostatnich kolarzy. To jednak było za mało – grupa wówczas była nieco porwana i nie zostało to zaliczone jako dubel, a medalistami zostali złoty Mark Stewart (Wielka Brytania), srebrny Benjamin Thomas (Francja) i brązowy Carlos Salgueiro (Portugalia). Alan Banaszek zakończył zmagania na 8. pozycji.
1 kilometr mężczyzn
Najlepszym zarówno w eliminacjach, jak i w walce o medale okazał się być Jeffrey Hoogland (Holandia), który zmagania zakończył z czasem 58.713. Na podium stanęli także Etienne Oliviero (Francja) oraz Joseph Truman (Wielka Brytania). Polacy nie startowali.
4 kilometry mężczyzn
Poziom wyścigu indywidualnego na dochodzenie panów stał na niewiarygodnym poziomie już w eliminacjach – Jonathan Milan (Włochy) wykręcił w nich nowy rekord świata, który od tego momentu wynosi 3:58.850. Jego rywalem w biegu finałowym był Frederik Madsen (Dania, 3:59.979), a włosko-duński pojedynek czekał nas też w walce o brąz, gdzie spotkali się 3. w eliminacjach Filippo Ganna (Włochy, 4:00.976) oraz 4. Rasmus Pedersen (Dania, 4:01.466).
W biegu o 3. miejsce lepiej otworzył Duńczyk, ale z czasem Filippo Ganna rozpędził się i pewnie wywalczył brązowy krążek z czasem 4:02.275. W walce o złoto niesamowicie rozpoczął za to Jonathan Milan, który ruszył jakby chciał poprawić swój nowy rekord świata, ale finalnie Włochowi nieco do tego zabrakło. 4:00.769 dało mu jednak tytuł mistrza świata, a Frederik Madsen musiał zadowolić się srebrem.
Omnium kobiet
Kobiecy wielobój, w którym udział wzięły 24 kolarki, wśród których zabrakło biało-czerwonej, otworzył scratch, który wygrała Tsuyaka Uchino (Japonia). Ważnym wydarzeniem była jednak kraksa, która wyeliminowała ze zmagań Lorenę Wiebes (Holandia). Następnie rozegrano wyścig tempo, gdzie za sprawą dwóch dubli górą była Anna Morris (Wielka Brytania) i to ona została liderką na półmetku zmagań. Wyścig eliminacyjny wygrała Victoire Berteau (Francja), która przed finałowym wyścigiem punktowym awansowała w ten sposób na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej – liderką pozostawała Brytyjka, a na 2. pozycji plasowała się Japonka.
Ostatnie zmagania zaczęły się bardzo spokojnie, a na 1. z 8 finiszów po 5 oczek sięgnęła prowadząca Anna Morris. Chwilę później jednak górą była Tsuyaka Uchino i walka o złoto cały czas pozostawała bardzo zacięta. Za plecami najlepszej dwójki, z niewielką stratą, na 3. pozycję wskoczyła Amalie Dideriksen (Dania).
Na 34 rundy przed końcem do przodu ruszyły niżej sklasyfikowane kolarki, ale z czasem zaczęły do nich dołączać coraz to wyżej się plasujące rywalki. Na ostatnią chwilę dołączyła tam Anna Morris i na torze zapanował chaos – z tyłu zostało tylko 5 kolarek, w tym walczące o medale Tsuyaka Uchino (Japonia), Amalie Dideriksen (Dania) i Lotte Kopecky (Belgia). Te jednak dzielnie broniły się aż do mety i nie dały się zdublować, co uratowało medale dwóm pierwszym z tego grona.
Ostatni finisz wygrała niżej sklasyfikowana Yareli Acevedo (Meksyk), a to oznaczało, że na końcowym podium stanęły złota Anna Morris (Wielka Brytania), srebrna Tsuyaka Uchino (Japonia) oraz brązowa Amalie Dideriksen (Dania).
Sprint kobiet
W piątek rozegrane zostały półfinały oraz finały sprintu pań. Bez potrzeby rozgrywania 3. biegu do walki o złoto zakwalifikowały się Liying Yuan (Chiny) i Emma Finucane (Wielka Brytania), a o brąz powalczyły Mina Sato (Japonia) i Sophie Capewell (Wielka Brytania). W przypadku walki o tęczową koszulkę już po dwóch wyścigach górą była Liying Yuan, z którą Emma Finucane podjęła walkę wyłącznie w 1. biegu, o losach brązu zadecydował zaś dopiero 3. bieg. Tam górą była Mina Sato, choć do wyłonienia medalistki potrzebna była analiza fotofiniszu.
Jedyna Polka w stawce, Nikola Sibiak, odpadła w kwalifikacjach i została sklasyfikowana na 31. pozycji.



![Maria Okrucińska: „Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy kibicowali” [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/09/Maria-Okrucinska-Yana-Decruyenaere-Aalia-Clay-218x150.jpeg)




