fot. UEC - Union Européenne de Cyclisme / Roberto Bettini / Sprint Cycling Agency

Gdy podczas Mistrzostw Europy w kolarstwie torowym – Konya 2026 27-letni Matthew Richardson pokonał zarówno w sprincie, jak i w kerinie Harriego Lavreysena, zanosiło się na to, że holenderski dominator być może znalazł wreszcie rywala, który przerwie jego trwającą od 7 lat serię złotych medali mistrzostw świata w tej pierwszej konkurencji. Tak się jednak nie stanie, albowiem reprezentanta Wielkiej Brytanii na ostatnią chwilę wyrzucono z kadry. Według mediów winny był rasistowski incydent.

Od środy do niedzieli na terytorium Chin odbędą się Mistrzostwa Świata w kolarstwie torowym – Szanghaj 2026. Jedną z najbardziej wyczekiwanych konkurencji w ramach tego czempionatu był niewątpliwie sprint mężczyzn, w którym zapowiadało się na szalenie emocjonujący pojedynek pomiędzy Harriem Lavreysenem a Matthew Richardsonem. Ten pierwszy pozostaje niepokonany w tej konkurencji od 2019 roku, a w dorobku Holendra znajdziemy też 4 tytuły mistrzowskie w keirinie, 2 złota na 1 kilometr oraz 7 złotych krążków w sprincie drużynowym. Dominację 29-latka miał przerwać reprezentant Wielkiej Brytanii, ale tego ostatecznie zabraknie na starcie.

Matthew Richardson po Igrzyskach Olimpijskich – Paryż 2024 zmienił obywatelstwo z australijskiego na brytyjskie, a jego wejście do kolarstwa torowego na Starym Kontynencie było naprawdę imponujące. Podczas Mistrzostw Europy w kolarstwie torowym – Konya 2026 27-latek zdobył złote medale zarówno w sprincie indywidualnym, jak i w keirinie, w obu pokonując Harriego Lavreysena, co rozpaliło apetyty wielu na to, że teraz Brytyjczyk podejmie walkę z Holendrem także i podczas światowego czempionatu.

Finalnie jednak Matthew Richardson nie wystąpi w Szanghaju. 27-latek został odesłany do domu przez swoją federację, a ta nie skomentowała przyczyn takiej decyzji. Media, w tym m.in. The Times dotarły jednak do informacji, że przyczyną takiej sytuacji miał być rasistowski incydent z udziałem zawodnika, który miał rzekomo „wygłosić dyskryminujące uwagi pod adresem zawodnika o pochodzeniu migracyjnym oraz zażartować z użycia przez niego słowa na literę „n”.” Póki co nie wiemy więcej na temat całej tej sprawy, ale jedno jest pewne – Mistrzostwa Świata w kolarstwie torowym – Szanghaj 2026 straciły jedną ze swoich gwiazd jeszcze nim te zaczęły się na dobre.

Poprzedni artykułM.in. Contador i Froome polecieli do Kolumbii pożegnać Nairo Quintanę
Następny artykułCastelli nowym dostawcą koszulek dla A.S.O. od sezonu 2027
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze