fot. Le Tour de France Femmes

Powoli zbliżamy się do półmetka 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift. „Środkowy”, 5. z 9 etap tego wyścigu będzie zarazem pierwszym z tych, podczas których panie zmierzą się z podjazdami, które faktycznie można nazwać jakkolwiek selektywnymi. Nie są to jeszcze wysokie góry, ale kobiecy peleton setki razy już udowadniał, że czasem nagromadzenie mniejszych podjazdów potrafi wygenerować większe emocje niż nawet najbardziej monumentalna wspinaczka. Czy i w środę zobaczymy coś podobnego?

Stając na starcie w Mâcon część spośród uczestniczek 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift będzie miało niemałe uczucie déjà vu względem tego, co oglądaliśmy 2 dni wcześniej w Genewie – pierwsze kilometry 5. etapu ponownie będą bowiem bardzo trudne, a praktycznie od kilometra 0 szosa zacznie się wznosić tworząc dla kolarek zainteresowanych ucieczką dnia wręcz idealny teren do ataku. Rywalizację otworzy bowiem wspinaczka na Côte de Cenves (9,6 km; 4,4%), po której ani na moment aż do półmetka 140-kilometrowego etapu nie będzie ani odrobinę łatwiej – w sumie zawodniczki w 1. części etapu przejadą przez aż 6 górskich premii, a i po pewnym uspokojeniu na 60-40 kilometrów przed metą ponownie zrobi się ciężej za sprawą podjazdów pod Col de Durbize (3,6 km; 5,8%) oraz Mont Brouilly (3 km; 7,7%). Ze szczytu tego ostatniego do mety pozostanie tylko 10 kilometrów, a zatem na tyle niewiele, że jeśli peleton porwałby się, to realnym jest dowieźć pewne różnice aż do mety. Nie spodziewam się, by ktokolwiek w tym momencie wyścigu podjął się ataku va banque, ale jednocześnie myślę, że Demi Vollering wraz z koleżankami z FDJ United-SUEZ może spróbować nieco przerzedzić grupę zawodniczek. Póki co w niespełna 3,5 minuty mieści się aż 25 pań, ale po środowym etapie grono to zapewne dość solidnie zostanie zredukowane.

Oto, co na temat 5. etapu Tour de France Femmes avec Zwift 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

5. etap (5.08, środa): Macon – Belleville-en-Beaujolais (140 km)

Kolejny trudny etap, chociaż bez mety na podjeździe. Ściganie rozpocznie się od mocnego uderzenia, czyli Cote de Cenves (9,6 km i 4,4%). Poza tym do pokonania będzie jeszcze 7 górskich premii. Na niecałe 15 kilometrów przed metą zlokalizowany jest bonusowy finisz, po którym rozpocznie się Mont Brouilly (3 km i 7,7%).

Pogoda

W środę na zawodniczki rywalizujące w ramach 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift ponownie czeka przeszło 30 stopni Celsjusza, pełne słońce i praktycznie bezwietrzne warunki. Normalnie można by było mówić o pewnym upale, ale chyba po tylu dniach w takich temperaturach zawodniczki powinny być już przyzwyczajone do tego, że aura w tym roku ich nie oszczędza.

Faworytki

Gdyby to był wielki tour, a zwłaszcza jego 2. połowa, to napisałbym, że taki etap jak ten środowy jest wprost stworzonym dla uciekinierów. Odcinek z Mâcon do Belleville-en-Beaujolais znalazł się jednak na trasie kobiecego Tour de France, a zatem wyścigu, gdzie odjazdy nie kończą się powodzeniem tak często jak u panów. Sigrid Ytterhus Haugset (Uno-X Mobility) pokazała jednocześnie w poniedziałek, że nawet w takich okolicznościach warto wierzyć, a jej śmiała próba może natchnąć całkiem sporą część peletonu do tego, by ruszyć od kilometra 0 po marzenia.

W takim odjeździe dnia widziałbym bez wątpienia takie zawodniczki jak np. Mischa Bredewold (Team SD Worx-Protime), Magdeleine Vallieres i Kristen Faulkner (EF Education-Oatly), Liane Lippert (Movistar Team), Ruby Roseman-Gannon (Liv AlUla Jayco), Usoa Ostolaza (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi), Eline Jansen (VolkerWessels Cycling Team), Justine Ghekiere (AG Insurance – Soudal Team) czy nawet Riejanne Markus (Lidl-Trek), czyli te z pań, które mają już nieco większe straty, aczkolwiek kandydatek do takiej ucieczki jest niewątpliwie zdecydowanie więcej. A może na akcję ofensywną zdecyduje się też np. Malwina Mul (Cofidis Women Team)? Wówczas serce polskich kibiców na pewno szybciej by zabiło.

Jeśli jednak faworytki klasyfikacji generalnej miałyby upilnować ucieczki dnia, to wówczas najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest finisz z niewielkiej grupki, w której znalazłyby się największe gwiazdy tej imprezy. O zwycięstwo, a także sekundy bonifikaty, biłyby się wówczas przede wszystkim Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), Kim Le Court-Pienaar (AG Insurance – Soudal Team), Elisa Longo Borghini (UAE Team L’IMAD), Marlen Reusser (Movistar Team) czy Niamh Fisher-Black (Lidl-Trek), aczkolwiek i nasze Dominika Włodarczyk (UAE Team L’IMAD) oraz Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM) mogłyby się wówczas śmiało włączyć do walki o najwyższe cele. Nie ma co pompować balonika, ale z pewnością to kolejny z etapów, który naprawdę warto będzie śledzić także i pod kątem polskich emocji.

Harmonogram

Start honorowy: 13:45
Kilometr 0: 14:00
Prognozowany finisz: 17:40-18:10
Transmisja TV: 16:45–18:00 (Eurosport 1), 13:30–18:30 w Eurosporcie 2 oraz w platformach HBO Max / Player


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułDo trzech razy sztuka – zapowiedź 3. etapu Tour de Pologne 2026
Następny artykułDavid Lappartient popiera nocne kontrole antydopingowe w wyjątkowych przypadkach
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Nie sądziłem, że damskie kolarstwo cieszy się aż taką popularnością, że transmisja leci na żywo (od pewnego momentu) na obu kanałach Eurosportu – toż to nawet przy męskich monumentach czy wielkich tourach się nie dzieje 😉.

Michał
Michał

Nie spodziewam się, by ktokolwiek w tym momencie wyścigu podjął się ataku va banque, ale jednocześnie myślę, że prowadząca w klasyfikacji generalnej Demi Vollering wraz z koleżankami z FDJ United-SUEZ może spróbować nieco przerzedzić grupę zawodniczek, które plasują się za jej plecami.”

Tu chyba wkradła się pomyłka? 😉

Ricky
Ricky

@Michał
Może pomyłka ale freudowska. Demi „Frau Panzerfaust” Vollering zaraz wyjdzie na czoło i tak już pewnie zostanie, wraz z walką o 2 i 3 stopień (skąd my to znamy?)…

Denzelon
Denzelon

Jeśli skończy się finiszem z małej grupki, jak zapowiadasz, prognozuję Polkę ponownie w TOP10.