W tym roku upłynęło 8 lat po tragicznej śmierci Michaela Goolaertsa podczas Paryż – Roubaix. Mimo upływu czasu, śledztwo w sprawie śmierci 23-latka było w dalszym ciągu prowadzone. Aż do 21 lipca, kiedy to ostatecznie postanowiono je zamknąć z braku dowodów.
Michael Goolaerts zmarł 9 kwietnia 2018 roku. Kolarz grupy Vellandas Willems-Crelan, czyli zespołu, w którym ścigał się Wout van Aert przed transferem do Team Visma | Lease a Bike, upadł na 148 kilometrów przed metą w wyniku zatrzymania akcji serca. Właśnie śmierć z powodu dolegliwości związanych z sercem była powodem przedłużającego się dochodzenia. Śledczy przez kilka lat sprawdzali, czy stan zdrowia Belga pogorszył się z powodu działania osób trzecich. Po sprawdzeniu wszystkich poszlak, nie znaleziono dowodów na istnienie zorganizowanego dopingu w Vellandas Willems-Crelan, oraz na zmuszanie Goolaertsa do stosowania jakichkolwiek medykamentów wpływających na stan jego zdrowia. Przyjęto, że śmierci kolarza była winna wrodzona wada serca, której w porę nie rozpoznano. Tym samym nie ma podstaw prawnych, by postawić kogokolwiek przed wymiarem sprawiedliwości, stąd decyzja o zamknięciu dochodzenia bez podejmowania kolejnych działań.
#Justice ⚖️ / Huit ans après le décès de 🇧🇪 Michael Goolaerts sur Paris-Roubaix 2018, l’enquête est classée sans suite. Aucune infraction ni pratique dopante n’ont été établies. Les experts privilégient une pathologie cardiaque préexistante comme cause du décès.…
— Renaud Breban (@RenaudB31) July 21, 2026





