fot. Team Jayco AlUla

Zwycięzcą 13. etapu został Mauro Schmid. Szwajcar na finiszu pokonał Harolda Tejadę. Kolarz Team JaycoAl Ula okazał się najskuteczniejszym uciekinierem tego odcinka.

Wygrana z ucieczki na tym etapie nie była łatwym zadaniem. Chętnych do triumfu w pewnym momencie ponad 50. Na kilkanaście kilometrów przed metą zaatakowali Mauro Schmid i Harold Tejada. Akcja kolarzy Team Jayco AlUla i XDS Astana Team okazała się skuteczna. Na finiszu stoczyli niezwykle emocjonujący bój o wygraną. Nieznacznie lepszy okazał się Szwajcar.

Teraz nie mogę w to uwierzyć. Od początku był to niesamowicie trudny dzień. W ostatnich dniach wielokrotnie nam nie wychodzili, więc dzisiaj cały zespół chciał pojechać w ucieczkę. Czułem się dobrze i od początku dawałem z siebie wszystko. To był wysiłek całej drużyny. To ja wygrałem, wszyscy ciężko na to pracowaliśmy. Na ostatnich kilometrach Luke Plapp zrobił dużą robotę, aby mnie nie dogonili. Na podjeździe pomogli mi Michael Matthews i Ben O’Connor. Bardzo ciężko pracowałem na to zwycięstwo. W zeszłym roku byłem blisko. Potrzebuję trochę czasu, aby sobie uświadomić, co właściwie się stało

– powiedział Mauro Schmid w rozmowie na mecie etapu.

Bohaterami tego etapu byli uciekinierzy. Główne role odegrali Mauro Schmid i Harold Tejada. Kolarza XDS Astana Team o zwycięstwa na finiszu dzieliły zaledwie centymetry. W końcówce przepuścił rywala i świetnie rozpoczął finisz. Schmid nieco stracił, ale na linii mety wyprzedził Tejadę. Kolumbijczyk nie odniósł więc pierwszego zwycięstwa w Wielkim Tourze.

Bardzo trudno było odjechać, ale z Ballerinim się nam udało. Niestety, Mauro Schmid był lepszy w sprincie, ale to i tak dobry wynik. Byliśmy bardzo mocni, starałem się jechać inteligentnie. Mam nadzieję, że będą kolejne okazje

– przyznał Tejada.

Na trzecim miejscu uplasował się Tom Pidcock. Brytyjczyk awansował z 10. na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale do ucieczki zabrał się przede wszystkim, aby wygrać etap. To nie udało się, gdyż skuteczną akcję zanotowali Schmid z Tejadą.

Można wyciągnąć wiele pozytywów, ale byłem tu, aby wygrać etap. Dziś mi się to nie udało, ale było blisko. Jako zespół wykonaliśmy niesamowitą pracę. Jestem bardzo zadowolony z chłopaków. Mocno pracowali, a ja chciałem im się odwzięczyć, ale się nie udało. Jednak zyskałem dużo czasu w klasyfikacji generalnej. Są pozytywy i rozczarowania. W nadchodzących dniach będziemy jechać tak mocno, jak potrafimy, aby walczyć w klasyfikacji generalnej

– skomentował Tom Pidcock.


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour de France 2026: Klasyfikacja generalna po 13. etapie
Następny artykułPatxi Vila przyznaje, że Primož Roglič jest skupiony na wygraniu swojej piątej Vuelty
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze