Fot.: Tour de France™

Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility) okazał się triumfatorem 11. etapu tegorocznej edycji Tour de France (2.UWT). Norweg zaskoczył swoich rywali długim finiszem. Liderem wyścigu pozostał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG).

Na środę organizatorzy przygotowali dla zawodników bardzo łatwy etap o długości 161,5 kilometra (Vichy – Nevers). Była to kolejna okazja dla sprinterów. Na trasie umieszczone były dwie premie górskie 4. kategorii oraz jeden lotny finisz.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 14:05. Na starcie nie pojawił się Chris Harper (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Krótko po rozpoczęciu środowego odcinka na atak zdecydowali się Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) oraz Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché). Peleton mocno się rozciągnął. Byliśmy świadkami licznych ataków, a w jednym z nich uczestniczył Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team).

Ostatecznie ucieczkę dnia utworzyło 4 zawodników, a konkretniej Mathis Le Berre (TotalEnergies), Nelson Oliveira (Movistar Team), Anthon Charmig (Uno-X Mobility) i Julian Alaphilippe. Gonić próbował ich Liam Slock (Lotto Intermarché). Mechaniczne problemy miał z kolei Carlos Verona (Lidl-Trek). 140 kilometrów przed metą czołowa czwórka miała 40 sekund zapasu nas zawodnikiem Lotto Intermarché oraz 1 minutę i 40 sekund przewagi nad peletonem. Tempo w głównej grupie dyktowały ekipy XDS Astana Team i Soudal Quick-Step. Na lotnym finiszu Saint-Pourçain-sur-Sioule najlepszy okazał się Mathis Le Berre, a Slock postanowił poczekać na peleton.

Peleton tracił do prowadzącej czwórki 1 minutę i 25 sekund. W pogoń włączyła się również ekipa NSN Cycling Team. Następnym punktem na mapie środowego odcinka była premia górska 4. kategorii Côte de Billonnière (1 km ; 5,8%). Triumfował tam Anthon Charmig, który zdobył 1 punkt do klasyfikacji górskiej.

Mijały kolejne kilometry, a peleton całkowicie kontrolował sytuację na trasie, chcąc doprowadzić do sprinterskiej potyczki. Defekt zanotował Milan Fretin (Cofidis). Jego los podzielił później Per Strand Hagenes (Team Visma | Lease a Bike), a mechaniczne problemy dopadły również Yannisa Voisarda (Tudor Pro Cycling Team). 90 kilometrów przed metą peleton tracił do ucieczki 1 minutę i 20 sekund.

Chwilę później defekt zaliczył Bruno Armirail (Team Visma | Lease a Bike). Problemy z rowerem miał też Filippo Ganna (Netcompany INEOS). Na 75 kilometrów do mety przewaga ucieczki wzrosła do 1 minuty i 35 sekund. Czekała nas jeszcze jedna premia górska 4. kategorii – Côte de Billy-Chevannes (1,4 km ; 5%). Kolejnym zawodnikiem, którego dopadł defekt był Egan Bernal (Netcompany INEOS). Do mety pozostało 50 kilometrów, a na czele peletonu nadal pracowały zespoły XDS Astana Team, Soudal Quick-Step i NSN Cycling Team. Była tam również ekipa Decathlon CMA CGM Team. Wkrótce panowie pojawili się na podjeździe 4. kategorii. Peleton tracił minutę. Jako pierwszy na szczycie pojawił się Anthon Charmig, a Julian Alaphilippe postanowił poczekać na główną grupę.

Niestety w peletonie doszło do kraksy, w której uczestniczyli m.in. Ben O’Connor (Team Jayco AlUla) i Georg Zimmermann (Lotto Intermarché). Australijczyk i Niemiec wrócili na swoje rowery, choć Zimmermann podjechał do samochodu medycznego. W międzyczasie defekt zaliczył Jan Tratnik (Red Bull-BORA-hansgrohe). Do mety pozostało mniej niż 30 kilometrów.

Tempo w peletonie narzucał Silvan Dillier (Alpecin-Premier Tech). Ucieczka miała jeszcze 50 sekund zapasu nad główną grupą. Kolarze wjechali na ostatnie 20 kilometrów, a przewaga uciekających zawodników spadła do 40 sekund. Powoli zbliżaliśmy się do mety, a peleton miał ucieczkę na wyciągnięcie ręki, tracąc zaledwie 19 sekund na 10 kilometrów do końca. Niestety defekt zanotował jeszcze Fernando Gaviria (Caja Rural-Seguros RGA).

Problemy w głównej grupie miał Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), a ucieczka zakończyła swoją przygodę na 6,5 kilometra do mety. Czekaliśmy na sprinterską rozgrywkę. Gaviria zdołał wrócić do peletonu. Czujnie jechała ekipa Decathlon CMA CGM Team, ale o swoje walczyli kolarze NSN Cycling Team.

Biniam Girmay (NSN Cycling Team) pilnował Olava Kooija (Decathlon CMA CGM Team). Panowie wjechali na finałowy kilometr. Na finiszowych metrach było bardzo blisko, ale ostatecznie etapowym zwycięzcą okazał się Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility), który postawił na długi finisz! Na drugim miejscu przyjechał Olav Kooij. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Do zakończenia zmagań pozostało dziesięć etapów.

Wyniki 11. etapu Tour de France 2026: 


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułDominika Włodarczyk zaprezentowała się w koszulce Mistrzyni Polski
Następny artykułTour de France 2026: Klasyfikacja generalna po 11. etapie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Grzesiek
Grzesiek

Etap z kategorii tych do zapomnienia, z wyjątkiem zaproszenia Pana Tomasza na serial Dom Smoka do HBO Max…. 🙂

love_velo
love_velo

Sprinterzy! .
Genialny pokaz kolarstwa. Będę myślał o tak walczących kolarzach kiedy na górskich podjazdach czas stanie w miejscu.
To jak w serialach tasiemcowych, jak w 3457 odcinku szklanka spada ze stołu to rozbije się w odcinku 5879.

Ricky
Ricky

No mógłby już ogarnąć poprawną nazwę tego serialu, skoro tak go reklamuje ciągle. Co prawda dwa pierwsze sezony (a zwłaszcza drugi) były tak słabe, że to żaden wstyd go nie znać (ponoć 3 jest nieco lepszy – jeszcze nie widziałem) – ale mimo wszystko…

Łukasz
Łukasz

Norweg ograł dziś ekipę chartów po mistrzowsku. Zaryzykował i ma pierwsze zwycięstwo w TdF. Miodzio.

love_velo
love_velo

Rok 2026- sztuczna inteligencja, a „Comédie-Française” na TdF jak za Ludwika XIV.
Philipsen został zdegradowany za nieprzepisowy kontakt.
Po odwołaniu zespołu Alpecin komisarze wycofali karę i przywrócili Philipsena na 3. miejsce.

Mikołaj
Mikołaj

Sposób w jaki Norweg ubiegł resztę jest przynajmniej warty pochwalenia .

Wojtek
Wojtek

Ależ te 70pkt za triumf na etapie sprinterskim robi robotę. Super się ogląda walkę o zieloną koszulkę w tym wyścigu.

Robert
Robert

@Ricky, nie wymagaj zbyt wiele od naszych komentatorów – oni mają nawet problem z poprawną wymową nazwiska Vingegaard 😉

Kamil
Kamil

Przy okazji został pobity rekord prędkości na etapie TDF

Ricky
Ricky

@Robert
Akurat w przypadku Jonasa było to już wyjaśniane, to jest taki mały zawistnik i ciągle kogoś o coś obwinia, stąd owo „Vini-go”. Choć mogli być chociaż ustalić czy to „Vinigo” czy „Vinigor”, bo ta różnica mnie bardziej mierzi niż to, na ile to jest poprawne ;).